C
Czytelnik_on
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2020
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry
W 2007 roku mój dziadek (nie był prawdziwym dziadkiem, ale bliskim przyjacielem rodziny przez całe życie) wydał książkę autobiograficzną. W 2013 roku zmarł. Książka się rozeszła, skany zrobiła jedynie bibliotek miejska, która ją udostępnia w internecie.
Dziś chciałbym odtworzyć tę książkę i stworzyć pamiątkową stronę internetową wraz ze zdjęciami i oryginalnymi nagraniami audio dziadka oraz przekształcić w normalnego e-booka, który jest lepszy w odbiorze niż jakieś skany biblioteki miejskiej. Do tego nowy layout i okładka książki. To wszystko chciałbym udostępnić na stronie za darmo, żeby każdy mógł pobrać i przeczytać/posłuchać głosu autora/obejrzeć zdjęcia.
Dziadek miał jedynie pasierba, który żyje do dziś.
Pytanie jest takie czy mogę coś takiego stworzyć samemu, kogo muszę pytać o zgodę na udostępnienie materiałów, czy prawa autorskie do książki ma wydawnictwo czy pasierb autora? Wszystkie materiały, kasety dziadek zostawił nam bo to my się nim opiekowaliśmy. Syn mieszka z 300 km stąd i się nie interesował za mocno, przyjechał jedynie na pogrzeb.
W 2007 roku mój dziadek (nie był prawdziwym dziadkiem, ale bliskim przyjacielem rodziny przez całe życie) wydał książkę autobiograficzną. W 2013 roku zmarł. Książka się rozeszła, skany zrobiła jedynie bibliotek miejska, która ją udostępnia w internecie.
Dziś chciałbym odtworzyć tę książkę i stworzyć pamiątkową stronę internetową wraz ze zdjęciami i oryginalnymi nagraniami audio dziadka oraz przekształcić w normalnego e-booka, który jest lepszy w odbiorze niż jakieś skany biblioteki miejskiej. Do tego nowy layout i okładka książki. To wszystko chciałbym udostępnić na stronie za darmo, żeby każdy mógł pobrać i przeczytać/posłuchać głosu autora/obejrzeć zdjęcia.
Dziadek miał jedynie pasierba, który żyje do dziś.
Pytanie jest takie czy mogę coś takiego stworzyć samemu, kogo muszę pytać o zgodę na udostępnienie materiałów, czy prawa autorskie do książki ma wydawnictwo czy pasierb autora? Wszystkie materiały, kasety dziadek zostawił nam bo to my się nim opiekowaliśmy. Syn mieszka z 300 km stąd i się nie interesował za mocno, przyjechał jedynie na pogrzeb.