Prawa do referencji i projektów

  • Autor wątku Autor wątku Mackal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mackal

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
20
Wyczytałem na tym forum kilka podobnych spraw jednak chciał bym poradzić się kolegów specjalistów w moim specyficznym problemie, gdyż nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi w innych postach.

Mianowicie wraz ze znajomym wykonywaliśmy strony internetowe na podstawie indywidualnie podpisywanych umów jednak skupieni byliśmy umownie pod postacią wspólnej strony internetowej jako jeden podmiot o nazwie X.
Do strony prowadziły 2 identyczne adresy internetowe jeden w domenie X.PL (zarejestrowany na wspólnika) drugi w domenie X.COM.PL (zarejestrowany na mnie i prowadzący do mojej aktualnej strony)

Niestety nasze drogi rozeszły się, ja zarejestrowałem działalność gospodarczą on nie. Jak się okazało stworzona została strona konkurencyjna pod adresem w domenie X.PL (przez byłego wspolnika), na której znajduje się informacja, iż osoba reklamujaca się stworzyła rzeczy które ja załatwiłem, wykonałem i mam podpisane w większości umowy, a także informuje o tym na mojej firmowej stronie internetowej dostępnej również z adresu w domenie X.COM.PL

Oliwa do ognia została dolana w momencie gdy opublikowany został list referencyjny zaadresowany na moj adres i zawierajacy moje nazwisko, a także nazwę X, bez podania końcowej domeny PL czy COM.PL
Moje dane adresowe, oraz imię i nazwisko zostało zamazane. Pozostawiona została jedynie nazwa X mówiąca w tym wypadku, iż referencje otrzymuje wspolnik.

Będę wdzięczny za informacje na temat tego jak ta sprawa widziana jest z punktu widzenia prawa.
Wg. mnie projekty i listy referencyjne dotyczące mojej osoby są moją własnością i pomimo wspólnego reklamowania się nie przechodzą na współwłasność, gdyż nie było między nami pisanej umowy.
 
Mackal napisał:
Mianowicie wraz ze znajomym wykonywaliśmy strony internetowe na podstawie indywidualnie podpisywanych umów jednak skupieni byliśmy umownie pod postacią wspólnej strony internetowej jako jeden podmiot o nazwie X.
Oliwa do ognia została dolana w momencie gdy opublikowany został list referencyjny zaadresowany na mój adres i zawierający moje nazwisko, a także nazwę X, bez podania końcowej domeny PL czy COM.PL
A praca, za którą została wystawiona ta referencja, to była twoje indywidualna umowa i wykonanie dzieła w ramach owego podmiotu X? Kto wystawiał fakturę / rachunek za ową pracę?
 
Tak to była moja umowa, którą ja wykonałem i wówczas podpisana była umowa o dzieło z którą ja się rozliczałem w związku z czym na referencji są właśnie moje dane.

Wygląda to tak, iż na górze dokumentu są moje dane imie nazwisko, adres, kod pocztowy, dopisek Grupa X
Dodatkowo w treści zawarty jest fragment " Grupa X reprezentowana przez -moje imie i nazwisko-"

Dokument został graficznie zmieniony po przez pozostawienie jedynie dopisków Grupa X, oraz zamazaniu moich danych.
 
Ostatnia edycja:
No to ciekawie jest...
Wg. mnie projekty i listy referencyjne dotyczące mojej osoby są moją własnością i pomimo wspólnego reklamowania się nie przechodzą na współwłasność, gdyż nie było między nami pisanej umowy.
uzgadniając, że będziecie występowali pod jednym szyldem, czyli jako podmiot X zawarliście jednakże swoistą umowę o współpracy, tyle tylko, że była ustna. Ale pozostaje ważna. Nie widzę powodu, dla którego musiałaby być pisemna.

I teraz powstaje oczywiste pytanie - jak traktowaliście wtedy (czyli w okresie współpracy) referencje tego typu - jako referencję podmiotu X, czy też jako dobro wspólne - czyli każdego z was indywidualnie (faktycznego wykonawcy dzieła) oraz podmiotu X. Jednakże zauważ, że moim zdaniem, referencje zawsze przynależą się tak czy inaczej również podmiotowi X (a więc wam obu jednocześnie), gdyż pod taką firmą wspólnie występowaliście

Biorąc pod uwagę waszą strukturę działania byłbym za opcją drugą, ale podejrzewam, że wtedy w ogóle o tym nie myśleliście, i traktowaliście takie referencje jako opcję pierwszą, czyli należne do podmiotu X.

No, i dalej zależy to od twojego uznania, jednakże niezależnie od sytuacji kolega niepotrzebnie wymazałby twoje dane, czym naruszyłby chociaż twoje dobra osobiste, czyli autorstwo twojego dzieła.

Niezależnie, może można by mówić w tym przypadku również o czynie nieuczciwej konkurencji, w zakresie działań sprzecznych z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagrażają lub naruszają interes innego przedsiębiorcy (Art.3. - http://forumprawne.org/prawo-autorskie/137600-ustawa-z-dnia-16-kwietnia-1993-r-o-zwalczaniu-nieuczciwej-konkurencji.html (zwana dalej uznk) lub w zakresie nieuczciwej reklamy - Art.16.uznk.
 
Powrót
Góra