W
wierutna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2012
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry.
Zwracam się z prośbą o pomoc w kwestii mojego dziecka. Otóż jestem związana z obcokrajowcem - hiszpanem ( planujemy ślub, ale nie w najbliższej przyszłości). Niebawem urodzę dziecko. Problem związany jest z rodzicami przyszłego męża. Z tego co mówi prawo hiszpańskie, dziadkowie mają prawo do widywania swojego wnuka. Nasze relacje z jego rodzicami nie są najlepsze, ale póki co dziadkowie będą mieli swobodę w widywaniu wnuka.
Jednakże nasze plany życiowe odbiegają znacznie od norm uznawanych w tym społeczeństwie za normalne. Mianowicie za mniej więcej rok zamierzamy rozpocząć podróż dookoła świata. Ma ona potrwać kilka lat. W związku z tym nie chcemy posyłać dziecka do szkoły, chcemy żeby podczas podróży uczyło się języków, a także w miare możliwości w posyłać je na jakiś czas do szkoły w krajach w których będziemy się obecnie znajdować.
Pomysł ten oczywiście w żaden sposób nie wydaję się rozsądny rodzicom mojego partnera, od jakiegoś czasu matka grozi nam odebraniem praw do dziecka.
Chcę uprzedzić, że mamy dobre warunki finansowe, dwa domu, biuro w centrum miasta, wystarczajacą ilość pieniedzy an zapewnienie dziecku i nam dobrobytu ( tyle że w czasie podróży). Chciałabym się dowiedzieć, czy istnieje realne zagrożenie ze strony rodziców partnera? W jaki sposób uniknąć ewentualnych konsekwwencji prawnych?
Zastanawiamy się nad nie uznaniem parntera jako dziecka, ma sie rozumieć - uznanie ojca jako NIEZNANY.
Dziękuję za pomoc.
Zwracam się z prośbą o pomoc w kwestii mojego dziecka. Otóż jestem związana z obcokrajowcem - hiszpanem ( planujemy ślub, ale nie w najbliższej przyszłości). Niebawem urodzę dziecko. Problem związany jest z rodzicami przyszłego męża. Z tego co mówi prawo hiszpańskie, dziadkowie mają prawo do widywania swojego wnuka. Nasze relacje z jego rodzicami nie są najlepsze, ale póki co dziadkowie będą mieli swobodę w widywaniu wnuka.
Jednakże nasze plany życiowe odbiegają znacznie od norm uznawanych w tym społeczeństwie za normalne. Mianowicie za mniej więcej rok zamierzamy rozpocząć podróż dookoła świata. Ma ona potrwać kilka lat. W związku z tym nie chcemy posyłać dziecka do szkoły, chcemy żeby podczas podróży uczyło się języków, a także w miare możliwości w posyłać je na jakiś czas do szkoły w krajach w których będziemy się obecnie znajdować.
Pomysł ten oczywiście w żaden sposób nie wydaję się rozsądny rodzicom mojego partnera, od jakiegoś czasu matka grozi nam odebraniem praw do dziecka.
Chcę uprzedzić, że mamy dobre warunki finansowe, dwa domu, biuro w centrum miasta, wystarczajacą ilość pieniedzy an zapewnienie dziecku i nam dobrobytu ( tyle że w czasie podróży). Chciałabym się dowiedzieć, czy istnieje realne zagrożenie ze strony rodziców partnera? W jaki sposób uniknąć ewentualnych konsekwwencji prawnych?
Zastanawiamy się nad nie uznaniem parntera jako dziecka, ma sie rozumieć - uznanie ojca jako NIEZNANY.
Dziękuję za pomoc.