prawo autorskie a przygotowanie do druku

  • Autor wątku Autor wątku seastar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

seastar

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
1
Witam wszystkich i przed Ich wiedzą chylę czoło, chcąc jednocześnie prosić o pomoc w sprawie szczególnej dla mnie... Otóż wystawiłem umowę o dzieło, w której dziełem owym jest przygotowanie do druku publikacji, czyli korekta, redakcja i łamanie tekstu; wspomniane czynności objęte są Ustawą o prawie autorskim i w tym właśnie momencie powstał problem - czy owo przygotowanie do druku może być objęte prawem, czy nie? Wydaje mi się, że może być, bo przecież każdy może tekst przełamać inaczej (na swój indywidualny sposób), tak samo można potraktować redakcję, bo jeden zrobi przypisy dolne, inny końcowe, zastosuje różne formy zapisu bibliograficznego, no i w końcu sprawa korekty - też każdy wykona ją inaczej, a więc w sposób oryginalny...
Co Wy na to?
Raz jeszcze proszę o pomoc w tej delikatnej materii...

z pozdrowieniami
seastar
 
Mylisz pojęcia 'dzieło' z "umowy o dzieło" i 'utwór' z "ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych". W szczególności nie każde dzieło musi być utworem.

Dodajmy, że korekta, redakcja itd. moga być spokojnie dziełem w rozumieniu umowy o dzieło.
To, czy są utworem to sprawa bardziej skomplikowana. Generalnie nie będą utworami efekty prac "rzemieśliniczych" (tak je nazwijmy obrazowo), powtarzalnych. Nawet jeśli ktoś zrobiłby to trochę inaczej. Trudno mi sobie wyobrazić, by w jakichkolwiek warunkach korekta mogła być utworem. Ale masz też oczywiście rację, że jakiś szczególny skład i łamanie tekstu wypełni znamiona 'utworu'.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
seastar napisał:
...wspomniane czynności objęte są Ustawą o prawie autorskim i w tym właśnie momencie powstał problem - czy owo przygotowanie do druku może być objęte prawem, czy nie?
w uzupełnieniu postu powyżej - nie czynności, ale forma utworu jest przedmiotem prawa autorskiego. A więc nie sam proces korekty czy łamania, a wynik tej działalności. Wynik korekty nie będzie w ogólności utworem prawnie - chronionym, gdyż jest to czynność rutynowa, polegająca na korekcji ewidentnych błędów, jak choćby interpunkcyjnych czy ortograficznych - chyba, że takie było zamierzenia autora... :)

Zauważ, że jeśliby przyjąć co do zasady, że wynik prac korektora posiadałaby charakter utworu, to pojawiłby się problem, co właściwie byłoby wydawane - bo w praktyce wydawałoby się opracowanie utworu pierwotnego dokonane przez korektora.

Podobnie - odnosiłoby się to i do innych działań technicznych przy wydaniu książki.
ydaje mi się, że może być, bo przecież każdy może tekst przełamać inaczej (na swój indywidualny sposób), tak samo można potraktować redakcję, bo jeden zrobi przypisy dolne, inny końcowe, zastosuje różne formy zapisu bibliograficznego, no i w końcu sprawa korekty - też każdy wykona ją inaczej, a więc w sposób oryginalny...
I FUNDAMENTALNA kwestia - nadzór autorski. Pamiętaj, że wszystko to dzieje się pod okiem autora, który w ogólności powinien mieć decydujący wpływ na ostateczny kształt swojego dzieła.
 
Powrót
Góra