Prawo autorskie do artykułów - kto je posiada?

  • Autor wątku Autor wątku firuzz666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

firuzz666

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
4
Szanowni Państwo,

chciałabym się dowiedzieć kto posiada prawa do tekstów, artykułów w następującym przypadku: osoba będąca na umowie o pracę niezwiązanej stricte z pracą autorską (np. lekarz) napisał kilkanaście artykułów tematycznych (medycznych, przypadki kliniczne, opisy chorób itp.) na stronę internetową przychodni. Artykuły zostały podpisane imieniem i nazwiskiem lekarza. W umowie nie ma słowa o tego typu pracy jednak zostaje to zlecone ustnie/mailowo przez szefa bez informacji kto ma prawa do nich. Osoba to wykonuje, artykuły pojawiają się na stronie, facebooku z podpisem lekarza. Po jakimś czasie osoba odchodzi z pracy, a podpisy lekarza zostaja usunięte przez szefa spod opublikowanych wcześniej artykułów. Czy coś da się z tym zdziałać?
 
firuzz666 napisał:
... W umowie nie ma słowa o tego typu pracy jednak zostaje to zlecone ustnie/mailowo przez szefa bez informacji kto ma prawa do nich. ...
Można tutaj domniemywać, że mamy do czynienia z utworem pracowniczym. Należy pamiętać, że działalność twórcza nie musi wynikać z zakresu obowiązków, ważny jest zgodny zamiar. Wiele zależy od szczegółów. W odniesieniu do utworu pracowniczego, autorskie prawa majątkowe należą do pracodawcy.
firuzz666 napisał:
... Po jakimś czasie osoba odchodzi z pracy, a podpisy lekarza zostaja usunięte przez szefa spod opublikowanych wcześniej artykułów. ...
Jest to rażące naruszenie podstawowych praw osobistych autora, prawa do autorstwa i decydowaniu o oznaczeniu utworu. Z tytułu naruszenia tego prawa grozi odpowiedzialność cywilna (Art. 78. PA) oraz odpowiedzialność karna (Art. 115. PA)
 
Jak powinnam w związku z tym dalej postąpić? Czy mogę w jakikolwiek sposób zawalczyć, żeby moje utwory zostały ponownie opisane lub usunięte? Nie tyczy się to tylko moich utworów, ale także osoby, która również odeszła z pracy. Niestety nie mamy printscreenów jak utwory były opisane, czy w ogóle możemy coś z tym wtedy zrobić?
 
Dziękuję serdecznie. Mam jeszcze ostatnie pytanie - skończyłam umowę za porozumieniem stron z adnotacją, że nie będziemy mieć żadnych roszczeń do siebie. Jednak takie złamanie prawa, które wystąpiło po podpisaniu zakończenia umowy, może być podstawą do złożenia roszczeń?
 
Jak najbardziej, a przypominam, że takie działanie to przestępstwo.
 
Powrót
Góra