M
milena80
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam mam taki nie typowy problem i nie wiem jak się do niego ustosunkować, a mianowicie. Będąc u fryzjera umówiona na godz 11 fryzjerka nie wyrabia się z wcześniejszą klientką i ja czeka 1godz by mnie obsłużyła. Podczas tej godziny z nudów przeglądałam gazetki z fryzurami i albumy ze zdjęciami fryzur i paznokci wykonanych w tym zakładzie, zajmuję się kompleksowo wszystkim.
Jeden wzór paznokci bardzo mi się spodobał i zrobiłam sobie zdjęcie tego zdjęcia, co bardzo oburzyło moją fryzjerkę, jest tam prawdopodobnie już kierowniczką, a oprócz tego moją znajomą i z której usług korzystam od kilku ładnych lat. Zaskarżyła mnie o łamanie praw autorskich i w ogóle takie tam szczerze mówiąc naskoczyła na mnie bardzo mocno czego się kompletnie nie spodziewał, tym bardziej, iż te zdjęcie zaraz skasował przy niej. Ale ona teraz mnie straszy, iż jej szef ma wszystko nagrane na kamerze i mogę mieć z tego tytułu bardzo duże problemy. A w ogóle wydaje mi się, że jako klient, który faktycznie popełnił nie świadomy błąd, to i tak ona nie powinna mnie tak potraktować powinna zrobić to bardziej kulturalnie, a nie powtarzać mi jak to bardzo się na mnie zawiodła i że nie spodziewała się tego po mnie, że dopuściłam się prawie kradzieży.
Jak mam postąpić w tej sytuacji, tym bardziej, iż ta "moja znajoma" poinformowała mnie, że jeżeli na video będzie widoczne to ona poda szefowi moje wszystkie dane, a poza tym ma też swoje koleżanki z pracy, które to potwierdzą. Proszę poradźcie mi, mam się martwić tym, iż złamałam prawo nie świadomie. No nie ukrywam, iż sama jestem zła na siebie, że tak głupio postąpiłam i stąd moje straszne wyrzuty, ale to z jakim tonem ze mną rozmawiał bardzo mi nie odpowiadał.
Jeden wzór paznokci bardzo mi się spodobał i zrobiłam sobie zdjęcie tego zdjęcia, co bardzo oburzyło moją fryzjerkę, jest tam prawdopodobnie już kierowniczką, a oprócz tego moją znajomą i z której usług korzystam od kilku ładnych lat. Zaskarżyła mnie o łamanie praw autorskich i w ogóle takie tam szczerze mówiąc naskoczyła na mnie bardzo mocno czego się kompletnie nie spodziewał, tym bardziej, iż te zdjęcie zaraz skasował przy niej. Ale ona teraz mnie straszy, iż jej szef ma wszystko nagrane na kamerze i mogę mieć z tego tytułu bardzo duże problemy. A w ogóle wydaje mi się, że jako klient, który faktycznie popełnił nie świadomy błąd, to i tak ona nie powinna mnie tak potraktować powinna zrobić to bardziej kulturalnie, a nie powtarzać mi jak to bardzo się na mnie zawiodła i że nie spodziewała się tego po mnie, że dopuściłam się prawie kradzieży.
Jak mam postąpić w tej sytuacji, tym bardziej, iż ta "moja znajoma" poinformowała mnie, że jeżeli na video będzie widoczne to ona poda szefowi moje wszystkie dane, a poza tym ma też swoje koleżanki z pracy, które to potwierdzą. Proszę poradźcie mi, mam się martwić tym, iż złamałam prawo nie świadomie. No nie ukrywam, iż sama jestem zła na siebie, że tak głupio postąpiłam i stąd moje straszne wyrzuty, ale to z jakim tonem ze mną rozmawiał bardzo mi nie odpowiadał.