Prawo autorskie - tłumaczenie zagranicznych stron

  • Autor wątku Autor wątku bros
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bros

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
2
Znam pewną stronę www, w której znajduje się serwis informacyjny dotyczący pewnej dyscypliny sportowej. Znajdujące się tam artykuły są żywcem "słowo w słowo" przetłumaczone z zagranicznych serwisów. Nie ma ani słowa o źródle pochodzenia informacji. Czy w takim przypadku mamy do czynienia z naruszeniem praw autorskich? Co można zrobić w tym przypadku?
 
tak, na tłumaczenie trzeba mieć zgodę autora utworu pierwotnego. art. 79 i 80 ustawy autorskiej (link na dole).
 
Art. 25. ust.3. - zgody mieć nie trzeba, ale naruszenie jest, gdyż nie ma podania autora i źródła (art. 34).
 
Dziękuję bardzo za pomoc. Mam jeszcze pytanie, gdzie można zgłosić takie naruszenie przepisów ustawy? Szczerze mówiąc poinformowałem wcześniej administratora strony, że powinien umieszczać źródło swoich informacji, ale ten - delikatnie mówiąc - zignorował mnie.
 
Witam,
Chciałem się upewnić czy dobrze zrozumiałem? prowadzę bloga który w całości składa się tłumaczeń artykułów z anglojęzycznego internetu. Każdy wpis posiada wyraźną informację że jest to tłumaczenie, razem z podaniem autora oryginalnego tekstu i link do strony skąd pochodzi. w takim przypadku nie łamię prawa, tak?
Jedno mnie jeszcze zastanawia, jak powinienem traktować zyski (niewielkie, ale zawsze) z reklam umieszczonych na mojej stronie? Czy jest to osiąganie korzyści majątkowej z cudzej pracy czy nie ma to związku z rozpatrywanym tematem? dodam że korzystam z programu google adsens (brak powiązania między dostępem do tresci strony a moim zarobkiem)
 
Art. 25 mówi o uprawnieniach dla prasy, radia i telewizji. Czy coś jest prasą to ewentualnie decyduje prawo prasowe. Jeśli ta strona nie została zarejestrowana jako prasa to nie dotyczy jej art. 25. Poza tym art. 2 ustawy o p.a.:

1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły.

Co do braku wskazania źródła to się oczywiście zgadzam.

@bros: zobacz stowarzyszenie wydawców Repropol. To nowa organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Będą wiedzieć jak to potraktować :D

@sinpix: łamiesz prawo. Zyski powinieneś traktować jak zarabianie na cudzej własności intelektualnej, a art. 116 mówi tu jednoznacznie:
1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2
2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
 
OZZ-ty z reguły traktują korzyści jako całkowite wpływy z danej działalności - czyli w przypadku pańskiej strony mogłyby to być wpływy z dowolnych reklam zamieszanych w Pana serwisie.
 
Powrót
Góra