C
człowiek z Warmii
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam
Na wstępie pozdrawiam wszystkich uczestników tego forum - jako, że to moja pierwsza wizyta. A teraz do konkretów: Kupuję działkę rolną od pewnego pana. Według mojej wiedzy - sprawdzonej na podstawie aktualnego rejestru gruntów w starostwie powiatowym a także księgi wieczystej, którą także przy okazji sprawdziłem ( dałem zadatek i podpisałem już pierwsza umowę notarialną tzw. umowę przyrzeczenia[chyba tak sie to nazywa - zobowiązuje strony do przeprowadzenia tej transakcji]) człowiek od którego kupuję ziemię jest jej jedynym właścicielem. Pojawił się jednak problem - człowiek ma dzieci i jedno z nich postanowiło, że zrobi wszystko, by nie doprowadzić do tej transakcji "bo jemu też od ojca coś się należy". Czy groźby wysunięte pod adresem moim, rolnika sprzedawcy i całej transakcji mogą mieć przełożenie na rzeczywistość?
Doradźcie coś bo trochę zgłupiałem i trochę też zacząłem sie martwić czy do sfinalizowania transakcji w ogóle dojdzie a jeśli tak czego mogę spodziewać się w przyszłości np. roszczeń wobec mnie?. Dodam, że rolnik sprzedawca nie da się zastraszyć dzieciom ale czy to wystarczy? Pozdrawiam i dziękuję z góry.
Na wstępie pozdrawiam wszystkich uczestników tego forum - jako, że to moja pierwsza wizyta. A teraz do konkretów: Kupuję działkę rolną od pewnego pana. Według mojej wiedzy - sprawdzonej na podstawie aktualnego rejestru gruntów w starostwie powiatowym a także księgi wieczystej, którą także przy okazji sprawdziłem ( dałem zadatek i podpisałem już pierwsza umowę notarialną tzw. umowę przyrzeczenia[chyba tak sie to nazywa - zobowiązuje strony do przeprowadzenia tej transakcji]) człowiek od którego kupuję ziemię jest jej jedynym właścicielem. Pojawił się jednak problem - człowiek ma dzieci i jedno z nich postanowiło, że zrobi wszystko, by nie doprowadzić do tej transakcji "bo jemu też od ojca coś się należy". Czy groźby wysunięte pod adresem moim, rolnika sprzedawcy i całej transakcji mogą mieć przełożenie na rzeczywistość?
Doradźcie coś bo trochę zgłupiałem i trochę też zacząłem sie martwić czy do sfinalizowania transakcji w ogóle dojdzie a jeśli tak czego mogę spodziewać się w przyszłości np. roszczeń wobec mnie?. Dodam, że rolnik sprzedawca nie da się zastraszyć dzieciom ale czy to wystarczy? Pozdrawiam i dziękuję z góry.