K
k_majak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witajcie,
chciałem poruszyć jedną kwestię. Mój nauczyciel-wychowawca jest bardzo konserwatywną osobą: do wszystkiego przykłada ogromną wagę, usprawiedliwia tylko na podstawie dokumentów/ustaw/konstytucji. Jednemu koledze nie chciał zaliczyć wolontariatu, bo dwa paragrafy wykluczały się wzajemnie. (Znalazłem nawet podobny post na tej stronie, ale z tego co wiem nie jest on napisany przez mojego znajomego).
Wracając do meritum sprawy: jak to jest z prawem do strajkowania/protestu. Czy nauczyciel powinien usprawiedliwić nieobecność, jeżeli protestujemy danego dnia w grupie (wspomniane "Czarne Poniedziałki" czy "Protesty studenckie") albo samotnie? Czy mógłby ktoś podeprzeć to dokumentami: niestety sam nie mogę znaleźć. Z góry dziękuję za pomoc.
chciałem poruszyć jedną kwestię. Mój nauczyciel-wychowawca jest bardzo konserwatywną osobą: do wszystkiego przykłada ogromną wagę, usprawiedliwia tylko na podstawie dokumentów/ustaw/konstytucji. Jednemu koledze nie chciał zaliczyć wolontariatu, bo dwa paragrafy wykluczały się wzajemnie. (Znalazłem nawet podobny post na tej stronie, ale z tego co wiem nie jest on napisany przez mojego znajomego).
Wracając do meritum sprawy: jak to jest z prawem do strajkowania/protestu. Czy nauczyciel powinien usprawiedliwić nieobecność, jeżeli protestujemy danego dnia w grupie (wspomniane "Czarne Poniedziałki" czy "Protesty studenckie") albo samotnie? Czy mógłby ktoś podeprzeć to dokumentami: niestety sam nie mogę znaleźć. Z góry dziękuję za pomoc.