A
anielewiczka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
starałam się znaleźć taki wątek ale bez większych efektów... Jeśli jednak już był to proszę wybaczcie.
Może pytanie dla niektórych wydać się banalne, ale właśnie to mnie zastanawia. Tworzę własne figurki dekoracyjne, planuję również wydać kolorowankę dla dzieci i dorosłych z postaciami z figurek. Sam projekt tych "stworków" jest od podstaw mój, nie wzorowany na cudzej pracy, bajce, książce, filmie czy czymkolwiek.
Interesuje mnie jak to teraz wygląda od strony prawnej, jeżeli ktoś skopiuje moją pracę. No bo przecież nie mam tzw. zastrzeżonych praw. Sytuacja abstrakcyjna, ale dobra jako przykład: Wysyłam zestaw swoich pomysłów do wydawnictwa, czy studia zajmującego się tworzeniem filmów animowanych. Oczywiście odmawiają. A po jakimś czasie ukazuje się książeczka czy materiał ewidentnie skopiowana.
Czy w takim wypadku oryginalny twórca dalej może traktować to jako swoje? Czy też ktoś już "ukradł" nam pomysł i na tym koniec?
W jaki sposób można chronić swoje prace od strony prawnej? Z czym to się wiąże?
Czytałam ustawę i jak rozumiem praw nabywam w momencie publicznego udostępnienia twórczości - wątpliwość mam tylko taką, czy facebook lub deviantart kwalifikują się do tego. Czy lepiej pójść krok dalej i wydać coś, żeby było też na "papierze"?
starałam się znaleźć taki wątek ale bez większych efektów... Jeśli jednak już był to proszę wybaczcie.
Może pytanie dla niektórych wydać się banalne, ale właśnie to mnie zastanawia. Tworzę własne figurki dekoracyjne, planuję również wydać kolorowankę dla dzieci i dorosłych z postaciami z figurek. Sam projekt tych "stworków" jest od podstaw mój, nie wzorowany na cudzej pracy, bajce, książce, filmie czy czymkolwiek.
Interesuje mnie jak to teraz wygląda od strony prawnej, jeżeli ktoś skopiuje moją pracę. No bo przecież nie mam tzw. zastrzeżonych praw. Sytuacja abstrakcyjna, ale dobra jako przykład: Wysyłam zestaw swoich pomysłów do wydawnictwa, czy studia zajmującego się tworzeniem filmów animowanych. Oczywiście odmawiają. A po jakimś czasie ukazuje się książeczka czy materiał ewidentnie skopiowana.
Czy w takim wypadku oryginalny twórca dalej może traktować to jako swoje? Czy też ktoś już "ukradł" nam pomysł i na tym koniec?
W jaki sposób można chronić swoje prace od strony prawnej? Z czym to się wiąże?
Czytałam ustawę i jak rozumiem praw nabywam w momencie publicznego udostępnienia twórczości - wątpliwość mam tylko taką, czy facebook lub deviantart kwalifikują się do tego. Czy lepiej pójść krok dalej i wydać coś, żeby było też na "papierze"?
Ostatnia edycja: