Prawo jazdy i pojazd zabrane we Francji

  • Autor wątku Autor wątku ArekSz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ArekSz

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
2
Witam,

Spotkała mnie dziś bardzo niemiła przygoda. Za przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym (niestety o ponad 50 km/h) zostało mi zabrane prawo jazdy :o oraz zatrzymany - motocykl :o Pierwotnie - dlatego, że nie miał go kto dalej prowadzić, ale jak próbowałem dobadać temat na komisariacie swoim łamanym francuskim - zrozumiałem, że będę go mógł odebrać (nawet z innym kierowcą "chyba") dopiero po rozprawie na którą zapraszają mnie 13.09.2013 (czyli za 3 miesiące!).
Prawko mają podobno odesłać do wydziału komunikacji w Polsce.

Pytania:
1. Czy ktoś się orientuje kiedy wyślą to prawko z powrotem do Polski? Czy jeśli to będzie trwało dłużej, to mogę wystąpić o wydanie duplikatu w Polsce? (potrzebuję jeździć samochodem w kraju, a u Nas przecież za jednorazowe przekroczenie prędkości - nawet o 50km/h - prawa jazdy nie zabierają)
2. Czy mają mi prawo "przetrzymać" motocykl do czasu rozprawy?! Muszę powiedzieć, że jestem i tak w lekkim szoku, który by się mocno pogłębił, gdyby okazało się że bez wyroku sądowego mogą mi to zrobić...
3. Czy jest szansa wystąpić o rozprawę/przesłuchanie w Polsce w drodze "pomocy sądowej"? (tak się chyba to nazywa) Nie wiem jeszcze jak będę organizował odbiór motocykla, ale jeśli uda się wcześniej, to fatygowanie się tam tylko po to aby usłyszeć wymiar kary (jestem gotowy na srogi - sprawdziłem sobie przedział) jest bez sensu - kto opłaca w takim układzie przelot do Francji itd.?

Z góry dziękuję, jeśli ktoś może się podzielić wiedzą na temat.

Pozdrawiam,
Arek
 
Ostatnia edycja:
Raczej pytania na francuskie forum prawne.

Odpowiem tylko retorycznie na ostatnie - myśli Pan, że rząd francuski Panu zapłaci za przelot, bo był Pan łaskaw złamać u nich prawo?
 
Przekleiłem - dziękuję za wskazówkę.

Odnośnie łamania prawa - chyba niewiele jest krajów w Europie które "na miejscu" odbierają prawo jazdy i pojazd za jednorazowe przekroczenie prędkości i to - poza terenem zabudowanym. A następnie ciągną za to do sądu... na koszt (i tak obciążonego już na kilka sposobów) kierowcy...

Pozdrawiam,
Arek
 
Szkoda, że tak w Polsce nie ma. Mniej by było kozaków którzy jeżdzą "szybko, ale bezpiecznie".
 
RE: Zatrzymanie prawa jazdy i pojazdu we Francji

Nie ma opcji dobrowolnego poddania się karze i uniknięcia rozprawy?
 
Ciesz się, że to nie było we włoszech bo możliwe, że nie miałbyś po co jechać. Tam za takie magiczne prędkości sąd może orzec zlicytowanie pojazdu jako karę.
 
Powrót
Góra