T
twiggy75
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam
Mam pytanie w kwesti prawa majatkowego dokladnie mieszkaniowego
chodzi mi o taki przypadek
wiele lat temu pan x rozwiodl sie z pania y(okolo 20),rozwod bez orzekania o winie,jesli chodzi o podzial majatku byly proby zamiany mieszkania spoldzielczego na dwa mniejsze(pani x miala 3 dzieci).
od jakis 5 lat pan y nie przebywa w mieszkaniu zostawil je zadluzone i zdemolowane.w tej chwili toczy sie sprawa o podzila majtku w sklad ktorego wchodzi jedynie mieszkanie spoldzielczo lokatorskie.nikt nie wie gdzie jest pan y nie jest znany jego adres zamieszkania i proby odnalezienia go byly nie udane.
jak to wyglada od strony prawnej ,sad przydzielil rzeczoznawce ktory ma wycenic wartosc rynkowa mieszkania .
jak ma wygladac splata drugiej strony skoro jej nie ma ,
jak bliczyc kwote ktora trzeba splacic drugiej stronie ,podobno wartosc mieszkania - 5,75 wklad wlasny,odejmuje od wartosci rynkowej pozostala kwote dzieli na pol i jedna czesc trzeba spacic drugiej stronie,jeli nie zna sie miejsca pobytu to w depozyt sadowy.
czy mozna te spalte rozlozyc na raty?jesli tak to na jak dlugi okres?
jesli pani x jest na emeryturze i jej dochody sa bardzo niskie co w takim przypadku gdy nie jest w stanie finansowo sprostac takiej sumie naet z pomoca rodziny?
czy decyzja nalezy do Sedziego czy sa jakies normy prawne ?
ale skoro mieszkanie bylo przydzielone 1985r a druga strona nie ponosila kosztow utrzymania mieszkania?
bardzo prosze o jakas podpowiedz co w takiej sytuacji trzeba zrobic.
Mam pytanie w kwesti prawa majatkowego dokladnie mieszkaniowego
chodzi mi o taki przypadek
wiele lat temu pan x rozwiodl sie z pania y(okolo 20),rozwod bez orzekania o winie,jesli chodzi o podzial majatku byly proby zamiany mieszkania spoldzielczego na dwa mniejsze(pani x miala 3 dzieci).
od jakis 5 lat pan y nie przebywa w mieszkaniu zostawil je zadluzone i zdemolowane.w tej chwili toczy sie sprawa o podzila majtku w sklad ktorego wchodzi jedynie mieszkanie spoldzielczo lokatorskie.nikt nie wie gdzie jest pan y nie jest znany jego adres zamieszkania i proby odnalezienia go byly nie udane.
jak to wyglada od strony prawnej ,sad przydzielil rzeczoznawce ktory ma wycenic wartosc rynkowa mieszkania .
jak ma wygladac splata drugiej strony skoro jej nie ma ,
jak bliczyc kwote ktora trzeba splacic drugiej stronie ,podobno wartosc mieszkania - 5,75 wklad wlasny,odejmuje od wartosci rynkowej pozostala kwote dzieli na pol i jedna czesc trzeba spacic drugiej stronie,jeli nie zna sie miejsca pobytu to w depozyt sadowy.
czy mozna te spalte rozlozyc na raty?jesli tak to na jak dlugi okres?
jesli pani x jest na emeryturze i jej dochody sa bardzo niskie co w takim przypadku gdy nie jest w stanie finansowo sprostac takiej sumie naet z pomoca rodziny?
czy decyzja nalezy do Sedziego czy sa jakies normy prawne ?
ale skoro mieszkanie bylo przydzielone 1985r a druga strona nie ponosila kosztow utrzymania mieszkania?
bardzo prosze o jakas podpowiedz co w takiej sytuacji trzeba zrobic.