Witam Ponownie
Sprawa dotyczy trzech osób
pierwotny właściciel
sąsiad
i ja
Działka na której znajduje sie mój dom ma powierzchnię
około 19 arów, a powinna mieć 15 arów.
W 1990 roku na skutek pomyłki geodety(teraz dopiero się okazało), granica z jednej strony została poszerzona i na tej granicy powstał płot, czyli dostałem jakby gratis pasek o szerokości ponad 2 metrów i długości 50 metrów.
Mój sąsiad wiedział o tym i nie protestował, że ma mniej, ponieważ umówił się z pierwotnym włascielelem działki od którego to kupił on działkę budowlaną i kupiłem też ja.
W zamian za niekorzystne wymierzenie sąsiad obiecał pierwotnemu właścicielowi inny skrawek ziemi.
I tak przez 17 lat użytkowałem niczego nieświadomy "nie swój" pas ziemi gdzie włożyłem mnósto pracy i pieniędzy.
Jak się teraz dowiedziałem sąsiad i pierwotny właściciel dogadali się inaczej, tzn sąsiad odsprzedał właśnie ten nieszczęsny pas ziemi pierwotnemu właścicielowi w 2002, a ten kilka dni temu sprzedał
zupełnie obcej mi osobie, no i po 15 latach zjawia sie gość i wchodzi mi na moją posesję, demolując uprawy i zaczyna odgradzać ten pas.
I tutaj mam pytanie czy na podstawie prawa pierwokupu mogę pociągnąć do odpowiedzialności pierwotnego właściciela, przecież przynajmniej powienien mnie poinformować że zamierza sprzedac pas ziemi znajdujący sie na mojej ogrodzonej ze wszystkich stron posesji. Druga sprawa to że pierwotny właściciel jest byłym mężem mojej żony, przez 10 lat nie płacił alimentów, gdzieś 4 miesiące temu interweniowałem prawnie w tej sprawie
z dobrym skutniem bo zaczeło sie spłacanie, a sprzedaż tego paska osobie trzeciej jest poprostu jego zemstą za alimenty.
Pozdrawiam i prosze o pomoc