Prawo po matfizie - Prywatnie czy zaocznie?

  • Autor wątku Autor wątku Codman55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Codman55

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2022
Odpowiedzi
4
Witam,

Jestem obecnie studentem Politechniki na kierunku Informatyka, ale mimo dobrze napisanej matury mat-fiz nie podoba mi się ten kierunek i chciałbym iść w kierunku studiów prawniczych.

Niestety nie mam rozszerzonych przedmiotów stricte humanistycznych aby dostać się "normalnie" na prawo czy ekonomie na studia dziennie na uczelni publicznej beż poprawiania matury a jednak zależałoby mi na nie "przekiblowaniu" roku w domu.

Jedybyn rozwiązaniem wydaje się albo pójście zaocznie na kierunek prawo albo stacjonarnie na prawo na lepszej uczelni prywatnej takiej jak ALK i tu pytanie.

Czy sam fakt, że ALK jest prywatną uczelnia bardzo utrudniłby znalezienie pracy czy zrobienie aplikacji? Czy lepiej byłoby iść zaocznie na państwowej uczelni? Czy źle postrzegany byłby fakt ,że przeniosłem się z informatyki na prawo?
 
Ukończona uczelnia nie ma najmniejszego wpływu, jeśli chodzi o startowanie na aplikacje, bo egzamin jest dla każdego ten sam, więc szanse powodzenia zależą od ogólnego wysiłku włożonego przez kandydata. Wątpię, żeby kogoś interesowało, że zrezygnowałeś z jakichś studiów po roku. Rok przerwy czy tam studiowania czegoś innego, z perspektywy życia zawodowego, to jest nic. Wybór trybu studiów raczej powinien być podyktowany tym czy chcesz jednocześnie pracować, a czy lepiej mieć papier z publicznej czy prywatnej uczelni, to oczywiście kwestia dyskusyjna. Osobiście, jestem zdania, że jeśli to jest pierwszy dyplom, to powinno się w pierwszej kolejności wybrać jakąś przyzwoitą uczelnię publiczną. W niektórych miejscach panuje pewnego typu elitaryzm i trzeba się z tym liczyć, że absolwent Wyższej Akademii Prawa w Radomiu może mieć na starcie pod górkę.

To tyle, jeśli chodzi o pytania i teraz kilka słów od siebie. Jaki tu jest plan? Bo z jakiegoś powodu wybrałeś w pierwszej kolejności profil klasy w liceum stricte ścisły, a następnie studia informatyczne, a teraz rozważasz opcję zdecydowanie odbiegającą od całokształtu. Dlatego warto swoją decyzję mocno przemyśleć, nie musisz też rezygnować ze studiów informatycznych. Możesz się starać wziąć prawo jako drugi kierunek, jak zaliczysz pierwszy na informatyce. Mógłbyś przykładowo studiować dziennie informatykę, robić zaocznie prawo i jak skończysz inż. to normalnie pracować kończąc drugie studia. Prawo też może Ci się nie spodobać na początku (pierwszy rok jest niesamowicie nudny i przepakowany historycznymi rzeczami), więc raczej uważałbym na zbyt pochopną rezygnację z obecnych studiów bez jakiegoś planu i konkretnego researchu tematu. Osobiście znam ludzi, którzy na jakimś etapie zdecydowali się na podjęcie odwrotnej ścieżki.
 
Codman55 napisał:

odpowiedź prosta: studia prawnicze zaoczne, na jakieś uczelni o hm..., o "mniejszym dorobku"
/bez problemu połączysz z dokończeniem informatyki/
.
jeden z sędziów Trybunału Stanu (rocznik 1981 r.) kiedyś wprost mówił:
- studia magisterskie z prawa zrobił w 3 lata na wybitnym Uniwersytecie w Rzeszowie,
- doktorat na Uniwersytecie M.C.S. w Lublinie
a habilitacje....,
a to już POWAŻNA sprawa, więc:
- na Uniwersytecie Jagiellońskim

:D
 
@Ludźmierski, a profesura to już mega poważna sprawa, więc ją zrobi na Harvard Law School lub innym Oxfordzie. Oczywiście żarcik, bo wiem, jak wygląda nadawanie tytułu profesora. :D

Zgadzam się z DemPlays w całej rozciągłości. Jeżeli chodzi o aplikacje, zwłaszcza korporacyjne, to głównie Twoja prawidłowa praca własna nad ustawami sprawi, że się dostaniesz, a nie to, jaką uczelnię kończyłeś.

Z ewentualną pracą, to z niektórymi uczelniami prywatnymi lub słabszymi publicznymi, to może być ten problem, że niektórzy pracodawcy mogą odrzucić Twoją kandydaturę tylko przez fakt tego, że studiujesz na jakiejś, jego zdaniem, słabej uczelni. Czasem konkurencja jest na tyle duża, że pracodawca sobie filtruje CV i osoby ze słabszych uczelni "lecą".

Też raczej kierowałbym się w zaoczne, w Twoim przypadku. Czy to z powodu takiego, że możesz w ten sposób skończyć informatykę (nie zaszkodzi dociągnąć 1 stopień, chyba że naprawdę Ci to się nie podoba) lub za jakiś czas spróbować pracować przy prawie. Na niestacjonarnych o tę pracę co do zasady prościej, bo jesteś bardziej dostępny niż stacjonarni. Prawo to w dużej mierze praktyka, więc dobrze zacząć jak najwcześniej.

Sama ALK, jako prywatna uczelnia, nie stoi jakoś źle. Jeśli chodzi o prywatne uczelnie, to ALK jest dość wysoko w rankingach (choć niżej niż część publicznych). Też część kadry ALK pracuje na uczelniach publicznych. Ten wybór nie jest najgorszy, jeśli chodzi o jakość nauki, jeżeli będziesz rzetelnie się uczyć.
 
Codman55 napisał:
Witam,

Jestem obecnie studentem Politechniki na kierunku Informatyka, ale mimo dobrze napisanej matury mat-fiz nie podoba mi się ten kierunek i chciałbym iść w kierunku studiów prawniczych.

Niestety nie mam rozszerzonych przedmiotów stricte humanistycznych aby dostać się "normalnie" na prawo czy ekonomie na studia dziennie na uczelni publicznej beż poprawiania matury a jednak zależałoby mi na nie "przekiblowaniu" roku w domu.

Jedybyn rozwiązaniem wydaje się albo pójście zaocznie na kierunek prawo albo stacjonarnie na prawo na lepszej uczelni prywatnej takiej jak ALK i tu pytanie.

Czy sam fakt, że ALK jest prywatną uczelnia bardzo utrudniłby znalezienie pracy czy zrobienie aplikacji? Czy lepiej byłoby iść zaocznie na państwowej uczelni? Czy źle postrzegany byłby fakt ,że przeniosłem się z informatyki na prawo?

Jestem prawniczką, która przez semestr studiowała Informatykę na "topowej" uczelni, a później skończyła Prawo również na "topowym" uniwersytecie na bdb. Nie piszę o tym, żeby się chwalić, tylko żebyś śmiało szedł tam, gdzie chcesz.

Jest wielu prawników po mat-fizie, Prawo NIE JEST kierunkiem humanistycznym! Ważna jest dobra pamięć, dar wymowy, ale i logiczne myślenie.

W rekrutacji na Prawo najczęściej pod uwagę brany jest języki i drugi przedmiot - zwykle można też wybrać matematykę albo fizykę.

Także - śmiało!
 
licziliczi napisał:
W rekrutacji na Prawo najczęściej pod uwagę brany jest języki i drugi przedmiot - zwykle można też wybrać matematykę albo fizykę.
To nie jest prawda. Brana pod uwagę jest zwykle historia i wos, na niektórych uczelniach również język. Tak było przynajmniej kilka lat temu, jak sam interesowałem się tymi sprawami. Wątpię, żeby nastąpił taki rozjazd w wymaganiach rekrutacyjnych od tego czasu.
 
tomBombadil napisał:
To nie jest prawda. Brana pod uwagę jest zwykle historia i wos, na niektórych uczelniach również język.

Wszystko zależy od konkretnej uczelni, należy sprawdzić w wymaganiach na konkretny kierunek. Wiele uczelni honoruje matematykę. Ja osobiście dostałam się na prawo przy honorowanych przedmiotach PL ANG WOS i właśnie matematyka (brane pod uwagę były polski, język obcy i dwa dodatkowe przedmioty z zakresu historia, wos, matematyka, geografia i chyba jeszcze 2 inne).
 
jestem po matfizie, ukonczyłem prawo....cóż pracuje w zawodzie są prywatne uczelnie które ulgowo podchodzą do matur, generalnie uw uj sobie daruj ale jak to mawiają nie nauczysz się prawa inaczej niż w praktyce także luz...
 
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Rozejrzałem się po ofercie uczelni i jest parę uczelni (głównie UW/US i UWr) gdzie mam szanse się dostać na dziennie, lecz jestem tam raczej na granicy (np na UW mam okolo 74 punkty a próg jest 73.5).

Czy gdybym się nie dostał na dziennie na tych uczelniach, a np. udałoby mi się dostac na wieczorowe na UW czy na Uł, to czy sam tryb studiowania wieczorowy ( od poniedziałku do piątku) będzie dużym problemem w późniejszej karierze?
 
Nie, nie będzie żadnym problemem. Może to być nawet korzyść, bo możesz połączyć pracę (początkowo staż lub darmowe praktyki w kancelarii) wraz z kształceniem, w konsekwencji czego po zakończeniu studiów możesz się wykazać solidnym doświadczeniem w porównaniu do absolwentów studiów dziennych.
 
Zgadzam się z tym, co mój poprzednik napisał.

Dodam, że również plusem niestacjonarnych, wieczorowych studiów jest to, że też mógłbyś, oprócz złapania praktyki, pokminić nad studiowaniem czegoś równolegle do prawa, co by mogło się potem fajnie przełożyć na Twoją karierę, np. coś związanego z finansami, podatkami.

Prawo to świetny kierunek do łączenia z czymś. Możliwości jest naprawdę dużo.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki!
 
Powrót
Góra