Prawo pracy - POMOCY

  • Autor wątku Autor wątku wunderbaum
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
wunderbaum

wunderbaum

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
1
Witam,
Trafiłem na to forum, kiedy szukałem odpowiedzi na problem, z którym zmagam się w pracy. Opowiem od początku.
Od połowy października 2016 pracuje w Niemczech, w firmie X (z uwagi na to, że pracują tam też inni Polacy nie podam nazwy ani miasta) w Nordrhein-Westfalen. Jestem zatrudniony na Teilzeit. Od końca października proszę szefową o umowę o pracę, której nadal nie otrzymałem. Czytałem na tej stronie: Prawa pracownika w Niemczech, że umowa nie musi być zawarta w formie pisemnej, lecz także w ustnej, jednak nie dostałem żadnego potwierdzenia warunków na jakich jestem zatrudniony, jedynie szef powiedział mi, że mam 8.50€ na godzinę oraz mam przepracować 100 godzin w miesiąu.
Mój główny problem, oprócz braku umowy pisemnej jest taki, że nie wiem, jak niemieckie prawo pracy ma się do godzin pracy.
Np. dzisiaj w planie miałem pracować od godziny 13 do godziny 21 (zrobiłem przerwę 30 minutową od 15:16 do 15:46). Była jeszcze jedna osoba Schichtleiter, która wyszła z pracy 21:05, a ja o 21:12 chcąc wyjść z pracy słyszę "Was machst du jetzt?" od innej Schichtleiter. A więc objaśniłem, że o godzinie 21 mam (nie wiem jak to napisać) Feierabend i idę do domu. Na co osoba spojrzała na mnie ze ździwieniem i powiedziała, że muszę zostać. Dodam, że za nadgodziny nie mam płacone więcej niż 8.50€ ani nie liczą się one np na Urlop. Zaprostestowałem i wyszedłem - takich sytuacji było około 3 od kiedy tam pracuje. Czy to jest zgodne z niemieckim prawem pracy? Ponadto 16.12.2016 pracowałem od 19:00 do 02:45 i zacząłem pracę dzisiaj, tj. 17.12.2016 o godzinie 13:00 - czy wg. niemieckiego prawa pracy nie powinno być przerwy wynoszącej 11 godzin pomiędzy zmianą?
Poza tym wiem, że pracując powyżej 6 godzin powinienem mieć 30 minutową przerwę - często jest tak, że słyszę "Nie ma czasu na przerwę" a przerwa nigdy nie jest o określonej godzinie, tylko wtedy, kiedy mi pozwolą Schichtleiter na nią iść.. . Szefowa i niższy od niej Szef nic konkretnego na to mi nie mówią, a raz jak miałem do 19:00 pracować i KAZALI mi zostać a ja wyszedłem to następnego dnia zostałem lekko mówiąc "opieprzony" przez szefową "co ja sobie myślę, że tak mi nie wolno"
Czy nie powinno być tak, że Szef/Szefowa muszą do mnie przyjść i zapytać, czy mógłbym dłużej zostać czy mogą poprostu mi kazać od tak i tyle i nie dać mi więcej pieniędzy za nadgodziny ani nie liczą się one do urlopu?
Czy ktoś może mi poradzić, co mogę zrobić z tą sytuacją?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra