Prawo ucznia- pytanie

  • Autor wątku Autor wątku czyzman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czyzman

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
4
Witam.
Mam taki o to problem.
W przyszły tygodniu planuje wyjazd z kraju, przez co mój rok szkolny będzie wymagał skrócenia, po złożeniu wniosku o wcześniejszą klasyfikacje pani dyrektor kazała mi poprawić najpierw oceny z których byłem zagrożony, co też czynie.
problem pojawił sie w momencie gdy poprosilem innego nauczyciela o wystawienie mi oceny.
stwierdził on że mam jeszcze jakieś tam zaległe prace, a poza tym musiałbym najpierw zaliczyć to co on ma w programi do końca roku szkolnego, w innym wypadku będziemy musieli spotkać się na egzaminie poprawkowym (to jego słowa)

i tutaj pojawia się moje pytanie, czy te słowa w ogóle mają jakikolwiek sens?
dodam że na ostatniej wywiadówce gdzie rodzice dowiadywali się o zagrożeniach z przedmiotu (nie powiem bo miałem aż 4, jednak poprawiam oceny i jestem na dobrej drodze do wyjscia na prostą) nie miałem zagrożenia z danego przedmiotu z którego to nauczyciel robi taki wielki problem.
mało tego- nauczyciel W OGÓLE nie zaproponował ocen żadnemu z uczniów, a na dzisiejszej lekcji groził kilku osobom poprawkami, że nie zaliczy roku itp.

od innego nauczyciela natomiast dowidziałem się że jeżeli nauczyciel nie poinformował ucznia o tym że jest zagrożony/ma zaległości/ może nie zdać na miesiąc przed zakończeniem roku szkolnego(czyli nie było zagrożenia na tej kartce z ocenami z ostatniej wywiadówki)
to NIE MA PRAWA wpisać uczniowi oceny niedostatecznej na koniec roku.

I tu pojawia się pytanie:
co ja mam o tym wszystkim myśleć?
 
Powrót
Góra