Prawo UG czy UAM

  • Autor wątku Autor wątku Kidian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kidian

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie, dostalem sie na prawo do UG oraz UAM, mam ogromny dylemat, ktora uczelnie wybrac, bede wdzieczny za jakies opinie, rady.
 
Może to będzie niemiło widziane na tym forum, ale różnica moim zdaniem nie jest wielka. Różnica jest pomiędzy UG i UAM tylko w stosunku do np. UJ i UW. Niech zadecydują względy ekonomiczne - cena mieszkania, oddalenie od domu rodzinnego. I tu, i tu nauczysz się prawa porządnie, o ile będziesz się odpowiednio przykładać :) Możesz też sprawdzić sobie nasycenie rynku usługami prawnymi w tych miastach - to może się przydać w dłuższej perspektywie. Pozdrawiam i życzę szczęścia na nowej drodze ;)
 
Od października zaczynam III rok prawa na UG i mysle, ze moge udzielic kilku cennych wskazowek. Po pierwsze, wez pod uwage, ze na WPiA UG obowiazuje nowy program studiow prawniczych (uchwalony w 2013 r.). Cechuje sie on tym, ze nie ma juz przedmiotow calorocznych, co jet duzym bledem i utrudnieniem. Ciezko nauczyc sie procedury cywilnej albo karnej w jeden semestr, nie mowiac o jakimkolwiek utrwaleniu materialu. Po drugie, na VII semestrze wybiera sie specjalizacje glowna i dwie dodatkowe. Nikt jeszcze nie wie, jak to bedzie wygladac, gdyz rocznik, ktory reprezentuje (94) jest rocznikiem eksperymentalnym. Podsumowujac, jest duzo nerwow i panuje uczucie bezsilnosci wśród braci studenckiej. Nauczyc sie w jeden, letni semestr procedury karnej, prawa admin i zobowiazan stanowi niezle wyzwanie. Dodam, ze poziom niektórych cwiczen jest zalosny, a prowadzacemu sie zwyczajnie nie chce. Poza tym zwroc uwage, ze WPiA UG w rankingach "rzepy" leci z roku na rok. Moim celem nie jest robienie czarnego PR-u uczelni, czy wylewanie własnych zlosci. Parafrazujac klasyka, pisze jak jest ;)
 
Powiem Tobie, ze wlasnie sporo o tym slyszalem, ze zapchali program mocno... plusem na UAM jest to, ze egzaminy trwaja... caly semestr i mozna ustalac daty egzaminow a nie , ze wszystko za jednym razem... z doswiadczenia, uwazasz, ze to moze byc jakis plus ?
 
UAM not close. UAM w ogóle byłbym moim drugim wyborem po UW, jeśli bym zdawał teraz na studia.
 
Drodzy, nie wiedziałem o zmianie regulaminu na UG - patrząc na to, co piszecie i w takich okolicznościach, to rzeczywiście wybrałbym chyba UAM - oczywiście decyzja należy do Ciebie Kidian.
 
Na UAM samemu ustala się terminy egzaminów. Tzn. wykładowca daje np. 3 terminy egzaminu po 50 osób w systemie USOS, w dniu rejestracji następuje zwolnienie blokady (i zawieszenie serwera przy okazji...) i ludzie rzucają się na terminy, które im najbardziej pasują. Pół biedy, jeśli egzaminator wykaże się dobrym wyczuciem i ustali limit na np. 100 osób, gorzej jak rzuci terminami o "pojemności" 40 osób. W efekcie zamiast zdawać jakiś beznadziejny przedmiot w styczniu trzeba się z nim męczyć dopiero w marcu, czy nawet kwietniu, a wtedy zwykle są te poważniejsze egzaminy typu procedura cywilna (która na UAM trwa dwa semestry).

Jeśli chodzi o poziom wykładanych przedmiotów to dużo zależy od konkretnego przedmiotu i osoby, która go wykłada (i która prowadzi ćwiczenia).
Na pewno UAM bardzo dobrze stoi pod względem prawa cywilnego materialnego, gorzej z procedurą (za mało kazusów na ćwiczeniach, choć może to się zmieniło- nie wiem, wypowiadam się z perspektywy absolwenta 2015 r.).

Dość dużo jest egzaminów ustnych (przynajmniej mój rocznik miał), co dla mnie akurat jest dużym plusem.

Co do nasycenia rynku prawniczego to powiem tak- wszyscy moi znajomi nie mieli problemów ze znalezieniem sobie miejsca w kancelariach radcowskich/adwokackich w Poznaniu, czy pod Poznaniem. Natomiast inna kwestia to zarobki na studiach... Ja nie znam ani jednej osoby, która zarabiała na studiach więcej niż średnią krajową, zresztą jak już ktoś dostawał średnią to wszyscy byli pod wrażeniem, bo zdecydowanie większość albo leci na zleceniu za 500-700 zł miesięcznie albo chwyta się praktyk byle gdzie, byle mieć coś w CV i dostaje po 200-300 zł miesięcznie za 20 godzin pracy polegającej głównie na bieganiu po sądach, notariuszach, czy staniu przy kserze. Mało tego, są i takie kancelarie, które przyjmują do siebie studentów na bezpłatne okresy próbne trwające 3 miesiące, a potem grzecznie dziękują za współpracę i biorą sobie kolejnych łosi ;)

Jakbyś miał jakieś pytania to śmiało.

Aha, panie w dziekanacie są bardzo prostudenckie :D
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra