Prawo własności intelektualnej.

  • Autor wątku Autor wątku Sentinel-S1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sentinel-S1

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
17
Witam,

Jestem przedsiębiorcą, jakis czas temu zleciłem wykonanie sklepu www firmie która się tym zajmuje, strona została wykonana i temat się zamknał.

Dzisiaj odebrłem pismo od firmy trzeciej wraz z wezwaniem do zapłaty kosmcznej kwoty 4920 zł brutto za licencje, na "Polityke Prywatności", gdyż jak się okazuje firma która tworzyła www najwyrażniej w części skopiowała w.w dokument.

I teraz pytanie, co z tym fantem zrobić ? Na wykonanie www mam fakture, ale nie jest tam wyszczególnione że wraz z Polityka prywatności, to wynika z treści meili i ustaleń w nich zawartych.
i 2 czy firma w ogole może takie kwoty z kapelusza rzucać ? skoro w.w dokument zlecony w dowolnej kancelarii tą tematyką się zajmującą kosztuje w okolicy 100 zł ?

Pozdrawiam
 
Po pierwsze powinieneś mieć umowę na nabycie praw autorskich do dokumentu, albo na uzyskanie licencji. Jeśli tego nie masz, to zaczyna się problem. Jednakże jest to problem między tobą a twórcą strony, a nie podmiotem trzecim, któremu przysługują prawa do dokumentu. To ty odpowiadasz za naruszenie, nie możesz się usprawiedliwiać zleceniem wykonania strony innej osobie. Ewentualnie później możesz dochodzić roszczenia regresowego od tej osoby.

Skupiłbym się zatem najpierw na roszczeniach tej osoby trzeciej. Nie przesadzaj z tą ceną "w okolicy 100 zł", u mnie na pewno za taką kwotę polityki prywatności by nikt nie dostał.
Jednakże roszczenie w wysokości 4920 zł brutto jest przesadzone.
Ponadto - należałoby przeanalizować, czy w ogóle ów dokument nosi znamiona indywidualnej twórczości i stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Polityka prywatności jest zazwyczaj prostym dokumentem, którego treść i struktura jest zdeterminowana przepisami, które ten dokument powinien uwzględniać. Ciężko tutaj o nadanie takiemu dokumentowi indywidualnego charakteru.

Sprawa wydaje się ogólnie dziwna, trochę mi to wygląda na wyłudzenie, ale ciężko powiedzieć nie widząc tego pisma.
 
Powrót
Góra