A
adiek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2017
- Odpowiedzi
- 3
Dzień Dobry
Postaram się pokrótce przedstawić mój problem.
Rok temu nabyłem dom w zabudowie szeregowej w stanie surowym zamkniętym.
Ciąg 9 domków szeregowych został sprzedany obecnym właścicielom, sąsiedzi zaczęli sobie zagospodarowywać teren i się zaczęło z sąsiadem, który posiada działkę wzdłuż całej zabudowy 9 domków szeregowych.
Sąsiad w oparciu o prawo wodne złożył zawiadomienie do urzędu miasta iż jest zalewany na wskutek podniesienia terenu i zasypania rowu odprowadzjącego wodę, który rzekomo został zasypany przez developera.
1. Sąsiad na samym początku pozwał 9 właścicieli domków szeregowych, że został zasypany rów biegnący wzdłuż jego płotu na naszych działkach i żąda jego odtworzenia. Urząd Miasta sprawdził w projektach geodezyjnych i zagospodarowania terenu iż rzekomego rowu nie było.
2. Sąsiad oświadczył ze wody opadowe podczas ulewnych deszczów przelewają się przez jego ogrodzenie betonowe, co jest nieprawdą gdyż grunt jest graniczący z sąsiadem jest 10cm poniżej ogrodzenia betonowego.
3. Urząd Miasta wydał decyzję iż nie zostało zmienione ukształtowanie terenu i sprawę zakończył
4. Sąsiad oddał sprawę do kolegium odwoławczego, który znalazł nieprawidłowości w prowadzonym postępowaniu do ponownego rozpatrzenia przez Urząd Miasta
5. W ponowionym postępowaniu sąsiad oświadczył, że tym razem zalewanie jest przez podwyższenie-nadsypanie ziemi. Tymczasem ziemia została zrównania na równo z posadzką w salonie i zostały zakryte fundamenty. W stanie surowym zamkniętym była widoczne folia kubełkowa i ocieplone fundamenty.
Ponadto sąsiad oświadczył, że nie zalewa go 9 domków jak to było od samego początku, tylko trzy pierwsze domki
Dom jeszcze nie został oddany do użytku, trwają prace wykończeniowe i mamy jeszcze kierownika budowy, który ma swoja drogą wydać oświadczenie.
Jak widać, za każdym razem sąsiad zeznaje zupełnie co innego mijając się z prawdą. Czy jest przyzwolenie na takie niespójne kłamliwe oświadczenia i można takie bajki opowiadać w Urzędzie Miasta bez opamiętania nawet jeśli nie składa się ich pod rygorem odpowiedzialności karnej?
Postaram się pokrótce przedstawić mój problem.
Rok temu nabyłem dom w zabudowie szeregowej w stanie surowym zamkniętym.
Ciąg 9 domków szeregowych został sprzedany obecnym właścicielom, sąsiedzi zaczęli sobie zagospodarowywać teren i się zaczęło z sąsiadem, który posiada działkę wzdłuż całej zabudowy 9 domków szeregowych.
Sąsiad w oparciu o prawo wodne złożył zawiadomienie do urzędu miasta iż jest zalewany na wskutek podniesienia terenu i zasypania rowu odprowadzjącego wodę, który rzekomo został zasypany przez developera.
1. Sąsiad na samym początku pozwał 9 właścicieli domków szeregowych, że został zasypany rów biegnący wzdłuż jego płotu na naszych działkach i żąda jego odtworzenia. Urząd Miasta sprawdził w projektach geodezyjnych i zagospodarowania terenu iż rzekomego rowu nie było.
2. Sąsiad oświadczył ze wody opadowe podczas ulewnych deszczów przelewają się przez jego ogrodzenie betonowe, co jest nieprawdą gdyż grunt jest graniczący z sąsiadem jest 10cm poniżej ogrodzenia betonowego.
3. Urząd Miasta wydał decyzję iż nie zostało zmienione ukształtowanie terenu i sprawę zakończył
4. Sąsiad oddał sprawę do kolegium odwoławczego, który znalazł nieprawidłowości w prowadzonym postępowaniu do ponownego rozpatrzenia przez Urząd Miasta
5. W ponowionym postępowaniu sąsiad oświadczył, że tym razem zalewanie jest przez podwyższenie-nadsypanie ziemi. Tymczasem ziemia została zrównania na równo z posadzką w salonie i zostały zakryte fundamenty. W stanie surowym zamkniętym była widoczne folia kubełkowa i ocieplone fundamenty.
Ponadto sąsiad oświadczył, że nie zalewa go 9 domków jak to było od samego początku, tylko trzy pierwsze domki
Dom jeszcze nie został oddany do użytku, trwają prace wykończeniowe i mamy jeszcze kierownika budowy, który ma swoja drogą wydać oświadczenie.
Jak widać, za każdym razem sąsiad zeznaje zupełnie co innego mijając się z prawdą. Czy jest przyzwolenie na takie niespójne kłamliwe oświadczenia i można takie bajki opowiadać w Urzędzie Miasta bez opamiętania nawet jeśli nie składa się ich pod rygorem odpowiedzialności karnej?
Ostatnia edycja: