P
pieszo
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 99
Dzień dobry.
Dziś dowiedziałem się od strony, którą pozwałem o zapłatę, że w mojej sprawie niemal rok temu zapadł wyrok (z datą 30.12.2019 r.), który uprawomocnił się już po tygodniu (07.01.2020 r.)... Nigdy tego wyroku nie otrzymałem, ani w ogóle nie wiedziałem, że zapadł (sąd powiadomił mnie uprzednio jedynie o "posiedzeniu sądu", na które nie byłem wezwany - to było jedynie powiadomienie; nie byłem obecny na tym posiedzeniu).
Czy Sąd miał prawo "uprawomocnić" wyrok po tygodniu od jego wydania, w ogóle nie przesyłając mi go? Czy prawo aż tak się zmieniło, czy to jest sytuacja jakiegoś skrajnego absurdu i niedopatrzenia Sądu?
Pozdrawiam.
Dziś dowiedziałem się od strony, którą pozwałem o zapłatę, że w mojej sprawie niemal rok temu zapadł wyrok (z datą 30.12.2019 r.), który uprawomocnił się już po tygodniu (07.01.2020 r.)... Nigdy tego wyroku nie otrzymałem, ani w ogóle nie wiedziałem, że zapadł (sąd powiadomił mnie uprzednio jedynie o "posiedzeniu sądu", na które nie byłem wezwany - to było jedynie powiadomienie; nie byłem obecny na tym posiedzeniu).
Czy Sąd miał prawo "uprawomocnić" wyrok po tygodniu od jego wydania, w ogóle nie przesyłając mi go? Czy prawo aż tak się zmieniło, czy to jest sytuacja jakiegoś skrajnego absurdu i niedopatrzenia Sądu?
Pozdrawiam.