presco - wezwanie do zapłaty za polise oc z 2006r

  • Autor wątku Autor wątku pepsi1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pepsi1

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
2
Witam,
Mam problem z presco firmą windykacyjną.
miałam ubezpieczenie oc w link4 , które kończyło się 28.03.2006r.
22.03.2006r wysłałam listem poleconym rozwiązanie umowy oc- mam kwitek z pocty z dopiskiem "rozwiązanie umowy oc"
W maju 2009 roku dostałam wezwanie od firmy casus finanse z informacją , że mam wobec nich dług w wysokości 609,46zł i muszę go zapłacić gdyż nie zerwałąm umowy z link4. Napisałam wyjaśnienie ,że rozwiązałam umowę oc z linkiem i przesłałam ksero przesyłki poleconej. Napisałam ,że nie poczuwam się do odpowiedzialności ponieważ wypowiedzenie wysłano i jest na to potwierdzenie.( wyjaśnienie wysłąne faxem z potwierdzeniem) Nie odpowiadali więc zadzwoniłam - pan, poinformował mnie ,że nie może znaleźć akt i pewnie już odesłali je do linka, miał oddzwonić na drugi dzień ale nie oddzwonił.
A dziś dostałam list od presco w tej samej sprawie, tylko kwota się zmieniła na 968,39. Wydaje mi się , że sprawa jest przedawniona i bezpodstawna.
Jak mam to załatwić.
 
pepsi1 napisał:
Witam,
Wydaje mi się , że sprawa jest przedawniona i bezpodstawna.
W pierwszym rzędzie jest bezpodstawna - wysyłając potwierdzenie nadania wypowiedzenia umowy OC ( o ile wypowiedzenie doszło w terminie ) udowodniłaś swoją "niewinność" w tej materii. W drugim rzędzie - jest przedawniona. I o ile doszłoby do sprawy w sądzie, ten drugi zarzut należy także podnieść z uwagi na tzw. ostrożność procesową.

Na twoim miejscu wysłałbym jeszcze raz pismo - poleconym, ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru - do Casus Finanse z kserokopią ww. dowodu nadania. W piśmie należy zawrzeć opis sytuacji, zwrócić uwagę, że roszczenie jest bezzasadne i zażądać zaprzestania przesyłania kolejnej korespondencji w tej sprawie.
Jeśli chcesz nadać swemu pismu większą siłę przebicia - poproś o jego napisanie lokalną federację konsumentów. Oni chętnie podejmują się takich spraw, a windykacja czuje przed nimi respekt.
 
Dzięki za odpowiedź.
Jeszcze zastanawiam się czy z tym wezwaniem cokolwiek robić , gdyż przysłali je listem zwykłym - znajoma poradziła aby na to nie odpowiadać.
I jescze jedno - dziwi mnie że kazali sobie pieniądze przelać na konto w Luksenburgu- czyżby po to by uniknąć rozliczenia przychodu w Polsce?
 
Listem zwykłym, bo minimalizują koszty. Wiedzą, że wierzytelność jest przedawniona i jeśli trafią na świadomego dłużnika lub "dłużnika", to nic nie wskórają. Po co im więc dodatkowe wydatki na polecone? To tylko biznes.
Co zrobić - tak jak radzi znajoma: listy zwykłe do kosza.

pepsi1 napisał:
I jescze jedno - dziwi mnie że kazali sobie pieniądze przelać na konto w Luksenburgu- czyżby po to by uniknąć rozliczenia przychodu w Polsce?
Nie. O ile wiem, tutaj chodzi o inną sytuację, jak dla mnie - z pogranicza bandytyzmu gospodarczego. Bo odpowiedz sobie sama: jakie są możliwości odzyskania niesłusznie wyegzekwowanych - co się zdarza - od firmy, która ma siedzibę i konta w Luksemburgu, a nadawca pisma jest tylko ich pełnomocnikiem?

Errata do mojego pierwszego postu: list polecony ZPO wysłać oczywiście do PRESCO, nie Casus Finanse.
 
Powrót
Góra