Próba wtargnięcia do mieszkania i uszkodzenie mienia.

  • Autor wątku Autor wątku kamil1804
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamil1804

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2022
Odpowiedzi
2
Dzień dobry,

Kilka dni temu dotknęła mnie następująca sytuacja:

Partner sąsiadki, natarczywie dzwonił dzwonkiem do moich drzwi, w końcu otworzyłem i wygrażał mi o muzyce sprzed kolejnych kilku dni, przy tym wyzywając.

Nie zbaczając na nic zamknąłem z powrotem drzwi, a on zaczął w nie uderzać, szarpać za klamkę i koniec końców ją urywając.

Jest sens z tym iść na policję? I na co się powołać? Uszkodzenie mienia? Próba wtargnięcia do mieszkania?

Dzięki za podpowiedzi
 
A masz dowody, ze to on? Ktoś to widział?
Zacząć powinieneś od wezwania na gorąco policji.
Zniszczenie mienia, KK art 288, par 1:
"Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
 
piotr_tola napisał:
A masz dowody, ze to on? Ktoś to widział?
Zacząć powinieneś od wezwania na gorąco policji.
Zniszczenie mienia, KK art 288, par 1:
"Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

Że klamka jest urwana zauważyłem po pół godzinie jak wyszedłem z psem, dzwoniłem od razu pod 997, żeby ktoś przyjechał chociaż zrobić notatkę, to usłyszałem, że jeśli nie ma sprawcy na miejscu to niewiele mogą zrobić i przyjść ze zdjęciami na komendę. Dlatego nie wiem czy jest sens się w to bawić i pewnie zbagatelizują.
 
To już musisz sam sobie odpowiedzieć, postawić na szali koszt klamki, ciąganie się po sądach, ewentualny konflikt z sąsiadem itd.
 
Nie musi.
Ale same "to on" nie wystarczy. Bo chyba nie wierzysz, że do urwanej klamki ekipa śledcza przyjedzie. Przyjedzie patrol, wysłucha jednej strony, wysłucha drugiej, która się wyprze i co?
 
Powrót
Góra