W przypadku, gdy okoliczności będą jak opisywane to można złożyć zawiadomienie na policję lub prokuraturę. Problem tylko w ustaleniu tożsamości sprawcy. Jeśli nie zna pani tej osoby, ani jej tożsamość nie zostanie ustalona to może być problem. Dobrze wtedy mieć chociaż nr rej. auta, którym przyjechał, nagranie z monitoringu itp. Czasem przedstawiają się fałszywym nazwiskiem, dokumenty też mogą mieć podrobione (np. legitymacja służbowa, czasem nawet dowód osobisty).
Najskuteczniej byłoby na gorącym uczynku ująć sprawcę i wezwać patrol na miejsce. Jeśli nie zna się tożsamości sprawcy może pani ująć sprawcę w trybie art. 243 KPK. Dobrze jakby była w budynku ochrona, albo więcej osób. Nie warto ryzykować w pojedynkę. Zależy od tego, jak to u Was w firmie wygląda dokładnie.
Przypominam, żeby od razu zawiadomić Policję i mieć pewność lub bardzo uzasadnione podejrzenie o tym, że doszło do przestępstwa lub jego usiłowania. Inaczej tzw. zatrzymanie obywatelskie może przysporzyć Pani problemów. Warto więc sprawdzić, czy adres jest na pewno dokładnie jak do Pani, a nie do kogoś innego (to można obalić ale może być problem, duży...), pewność, że nie miała być taka przesyłka dostarczona wcale, oraz wykluczyć możliwość pomyłki ze strony nadawcy. Kwestia samej osoby kuriera chyba jest zrozumiała.
Jeśli dojdzie do ujęcia sprawcy, a okaże się że nadawca się pomylił i błędnie nadał na Pani firmę, to mogą być konsekwencje... Można się bronić, ale warto gdyby przed takim zajściem były wcześniej jakieś zgłoszenia już o usiłowaniu. Wtedy to uprawdopodobni pani pobudki i motywy.
To tak gwoli ścisłości i pouczenia.
Pozdrawiam.