Probematyczne dojazdy dzieci do szkoły

  • Autor wątku Autor wątku diablidar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

diablidar

Użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
41
Witam. Mam problem z dojazdem "mojego" syna do szkoły (dzieciak to syn z poprzedniego małżeństwa mojej obecnej żony). Autobus po okolicy jeździ I zabiera dzieciaki, z tym że jeździ w cały świat raz 10 minut przed czasem (wczoraj 30 minut po czasie) i trasę ma taką że moje dziecko jest stratne 1,5h dziennie na samych dojazdach i powrotach. Chciałem się dowiedzieć u dyrektor oświaty Ale nie udzieliła mi żadnych informacji bo to przecież nie moje dziecko, żona chodziła w zeszłym roku do gminy to mieli zmienić kurs w 2 semestrze tak aby się to jakoś wyrównało i raz jedni wracają później, raz drudzy, ale później w drugim półroczu nic nie zmienili, żona poszła drugi raz i "od nowego roku" przyszedł nowy rok szkolny i nadal nic. Dzieciak ma porąbany plan lekcji bo jedzie do szkoły o "7" co w praktyce oznacza że trzeba wyjść 6:50 żeby zdążył na autobus i wraca po 17 jak autobus w miarę sprawnie obroci. 1,5h dziennie jest stratny i to mnie boli że inni wracają wcześniej a ja jemu mam tłumaczyć że gorszy jest bo dyrektorki wnuk też chodzi do szkoły i jest ważniejsze żeby wcześniej obrócił do domu? Powiedzcie mi co mam z tym fantem zrobić? Żona już jest zmęczona, zresztą nie należy do osób które lubią się kłócić. Do kogo mam się zgłosić albo kogo w d... kopnąć żeby ktoś coś wreszcie z tym zrobił?
 
Powrót
Góra