Problem allegro

  • Autor wątku Autor wątku krzyhox
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzyhox

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2017
Odpowiedzi
7
Pytanie na szybko. Zakupiłem telefon od prywatnej osoby ma allegro. Telefon okazał się wadliwy( nie działa dotyk często i przyciski dolne sporadycznie). Klient napisał mi, że telefon zastał zakupiony przez niego w firmie x-kom. Po otwarciu opakowania z telefonem spoglądam na fakturę i jest ona z plusa. Piszę to niego, że gwarancja w plusie na co on " miałem kilka telefonów zakupionych i mu się pomyliło". Ok machnąłem rekom. Chciałem oddać na gwarancje w plusie i co się dowiaduje, że, nie mogę oddać na gwarancje bo nie jestem pierwszym właścicielem. I muszę oddać do producenta w tym przypadku lenovo. A koleś umywa ręce mówi, że ja uszkodziłem i ma dużo pozytywów na allegro(jakby mnie to obchodziło). Mam w tym przypadku związane ręce. Jakieś propozycje?
 
Wskazówka: rękojmia, kc art. 556 i późniejsze.
 
wittka napisał:
Wskazówka: rękojmia, kc art. 556 i późniejsze.

A do kogo miałbym się zwrócić z tą rękojmia?
Przecież to osoba prywatna.
 
To, że to osoba prywatna niewiele zmienia. Jeśli rękojmia nie została wyłączona, to trwa przez 2 lata. Dla rzeczy używanych może ewentualnie zostać skrócona do 1 roku.
 
Według allegro, nie do końca mogę obiegać się o odesłanie ponieważ jest on właśnie osoba prywatną. A koleś umywa ręce, że tak powiem.
 
a co ma do tego allegro?
Czy kupując na podstawie ogłoszenia wiszącego na słupie, zapytasz słupa co dalej możesz robić?

Składasz pisemnie reklamację, czekasz na reakcję.
 
Napisałem na e mai coś takiego. Czekam dalej na odpowiedz.


Dzień dobry.
W nawiązaniu do rozmowy przez komunikator sms, ponownie informuję, że po otrzymaniu od Pana przesyłki i sprawdzeniu stwierdziłem wadę w postaci uszkodzonego dotyku ( nie działa dotyk)
Zakupiony telefon jest niezgodny z opisem na Allegro tzn. było napisane, że telefon jest w "bardzo dobrym stanie", a po otrzymaniu przesyłki okazało się, że tak nie jest. Zaraz poinformowałem o tym fakcie Pana poprzez sms. Poza tym, odpisał mi Pan na SMS, że gwarancja jest w moim miejscu zamieszkania( co mnie zachęciło do zakupu) czyli w X-kom, a to nieprawda, telefon był zakupiony w salonie Plus. Czyli otrzymałem nieprawdziwą odpowiedź.
W związku z tym, chcę odstąpić od zawartej umowy. W przeciwnym wypadku będę zmuszony dochodzić swych roszczeń na podstawie (art. 556 Kodeksu cywilnego).
Pragnę jeszcze Pana poinformować, że sprzedawca jest odpowiedzialny względem zamawiającego, jeżeli rzecz (zarówno nowa, jak i używana) ma wadę.
I proszę mi nie sugerować, że to ja uszkodziłem telefon w ciągu pięciu minut, ponieważ to są oszczerstwa do udowodnienia.

Moje Prawo: "Na podstawie ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego kupujący rzecz używaną może żądać nieodpłatnej naprawy, chyba że naprawa jest niemożliwa lub wymaga nadmiernych kosztów. Jeśli więc naprawa uszkodzonego telefonu zakupionego na Allegro jest niemożliwa lub wymaga nadmiernych kosztów, mnie jako konsumentowi przysługuje prawo domagania się stosownego obniżenia ceny lub prawo odstąpienia od umowy czyli żądanie zwrotu ceny za zwrotem towaru." I tym właśnie jestem zainteresowany.

Czekam na odpowiedź, w przeciwnym wypadku podejmę stosowne kroki.
Oczywiście posiadam zapis rozmów sms do wglądu.
 
Email to można sobie wrzucić do kosza i tyle. Pisemnie ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
 
Do każdej z osób kupujących na allegro - kupujących w sieci.

Płaćcie tylko kartą kredytową!
W razie takich problemów jak tutaj masz kolego w banku blokujesz operację (karty kredytowe mają ubezpieczenie, na wypadek np. takich nie uczciwych sprzedających).

Osobiście - po kilku (3 lub 4) miesiącach ujadania się ze sprzedawcą (paczka nie dotarła do mnie nigdy), stwierdziłem że to koniec, nie ma sensu. Jeden telefon do banku .. sporządzenie protokołu reklamacyjnego które trwało 4min. I po 2 dniach pieniądze wróciły na konto. A o sprzedającym już zapomniałem, szkoda nerwów.
 
abcdefw napisał:
W razie takich problemów jak tutaj masz kolego w banku blokujesz operację (karty kredytowe mają ubezpieczenie, na wypadek np. takich nie uczciwych sprzedających)
Co Ty za bzdury wypisujesz?
 
Kartensky napisał:
Email to można sobie wrzucić do kosza i tyle. Pisemnie ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru.


W takim razie co mam dokładnie zrobić?

Mam wydrukować to co wyżej napisałem i odesłać paczkę sprzedającemu?

I liczyć, że łaskawie mi odda pieniądze?
 
Email nie daje gwarancji dotarcia do odbiorcy, a tym bardziej przeczytania przez właściwą osobę, i nie stanowi dowodu w ewentualnym dalszym postępowaniu.

Poprawnie napisane pismo pakujesz w kopertkę, doklejasz na poczcie żółtą karteczkę "potwierdzenie odbioru" i czekasz na reakcję sprzedawcy
 
loco1 napisał:
Co Ty za bzdury wypisujesz?

Kolego loco1 - bez uniesień i wpisów typu bzdury.
Być może nie wiesz jak i wiele ludzi, że karty kredytowe mają coś takiego jak Chargeback .

W skrócie, informacja z googla z Wiki:

Chargeback (z ang. obciążenie zwrotne) – rodzaj zwrotu środków za transakcję dokonaną kartą płatniczą realizowany przez wystawcę karty i inicjowany przez klienta w sytuacji, gdy konsument nie był zadowolony z produktów albo usług, za które zapłacił, nastąpiła pomyłka techniczna w rozliczeniu transakcji lub transakcja .

A kiedy bank może skorzystać z procedury chargeback?

- klient nie otrzymał części lub całości kwoty wypłacanej z bankomatu
- pojawiła się rozbieżność między poprawną kwotą (lub walutą) transakcji a tą, która została zapłacona
- transakcja została rozliczona więcej niż jeden raz
- transakcja została rozliczona w innej kwocie lub walucie niż klient zaakceptował w momencie jej dokonania
- opłacona przy użyciu karty usługa lub produkt nie zostały dostarczone
- akceptant przesłał rozliczenie transakcji, która została uprzednio anulowana
- klient próbował zapłacić za towar lub usługę przy użyciu karty, jednak transakcja się nie powiodła i klient zapłacił za towar czy usługę w inny sposób. Mimo tego karta została obciążona nieudaną transakcją
- klient został obciążony (np. przez hotel lub wypożyczalnię) za usługę, której nie zamawiał
- dostarczono zamówiony towar, ale był on uszkodzony
- zakup został zwrócony, ale nie dokonano zwrotu pieniędzy

Mam nadzieję, że tak krotka lektura w przyszłości wam pomoże, i dzięki temu unikniecie wielu problemów i nerwów.
Osobista refleksja.
Nie jestem zwolennikiem kart kredytowych... ale ten argument przekonał mnie do założenia i płacenia kartą kredytową. I powiem .. skutkuje.

pozdrawiam
 
Bardzo to ładnie przekleiłeś, ale tu jest jedno zasadnicze słowo, nie pasujące do całości. Słowem tym jest "konsument".
 
Zamiast wklejać cokolwiek z wiki przeanalizuj zasady i wymagania chargebacku u wystawców kart - to właśnie ta wiedza Ci się przyda, a nie znajomość dziwnych treści wiki.
 
wittka napisał:
Email nie daje gwarancji dotarcia do odbiorcy, a tym bardziej przeczytania przez właściwą osobę, i nie stanowi dowodu w ewentualnym dalszym postępowaniu.

Poprawnie napisane pismo pakujesz w kopertkę, doklejasz na poczcie żółtą karteczkę "potwierdzenie odbioru" i czekasz na reakcję sprzedawcy

Rozumiem, gdy już wyślę tą kopertę co mogę w dalszej kolejności zrobić?

Domyślam się, że czekać na odzew od sprzedającego tylko pytanie ile ?
I co jak w dalszym ciągu nie zapłaci albo będzie zerowy kontakt?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra