Problem Art. 191a. § 1

  • Autor wątku Autor wątku Pzy0ne
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pzy0ne

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2019
Odpowiedzi
6
Witam

oto sytuacja:

ok 3 lat temu bylem swiadkiem na rozwodzie kolegi, oczywiscie przeciwko jego byłej , udalo mi sie zdobyc dowody mowiace za tym ze ona jest przyczyna rozpadu malzenstwa "zdrada". Zdobyłem screen shoty jej rozmow z innymi facetami i filmy o charakterze "pornograficzynym" z jej udziałem.
Film pokazalem(wysłałem) "znajomej".
Niedawno film przypadkiem ujrzał swiatło dzienne i przyszli panowie bylo przesluchanie zabrali mi sprzet telefon itp. Podobno maja tez na mnie screen shoty ze tej kolezance ja wyslalem ten film.
Pytanie brzmi czy moge jakos sie ratowac z tej sytuacji, nikomu innemu nie wysylalem go, po takim czasie zapomnialem o calej sprawie a tu takie cos ,jezeli to kolezanka go rozsylala to czy ja tez odpowiem za to po tylu latach ? Poszkodowana wiedziala wczesniej o tych dowodach przciwko jej.

Znalazlem jeszcze cos takiego :

1. "Jeśli one zostaną rozpowszechnione, udostępnianie w internecie, nieograniczonej liczbie osób, to na pewno jest to naruszenie dóbr osobistych, ale również może być przestępstwem, np. z art. 191a § 1 k.k. - zgodnie z nim kto rozpowszechnia wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 lat "

2. Artykuł 191a § 1 k.k nie bardzo pomoże osobie, której nagie zdjęcia - w ramach zemsty - wysłano jednej lub kilku osobom. Jak mówi adw. Barbara Szopa, istotne jest, czy zdjęcia trafiły do ograniczonej, czy nieograniczonej liczby odbiorców.
Jeśli przesłano je na maile do kilku osób, to wtedy nie możemy mówić o środku masowego przekazu. Inaczej jest jeśli trafiło na profil na Facebooku, w trybie publicznym i ktokolwiek ma dostęp do internetu i do Facebooka je widział.

Jak mam to rozumiec wszedzie pisza cos innego.
Materiały te słuzyly tylko jako dowod do sprawy rozwodowej i nie byly przeze mnie rozsylane.
 
Powrót
Góra