S
Somebody1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
mam problem z pewną klientką i jej reklamacją. Otóż po 2 latach użytkowania butów przyszła pewna PANI i z oburzeniem zażądała przyjęcia na reklamację tych butów. Tzn chciała naprawy tych starych i znoszonych buciorów. Sprzedawczyni aby się z nią nie szarpać, wzięła te buty i powiedziała, że spróbujemy to jeszcze zareklamować ale szanse są nikłe na przyjęcie i miała się zgłosić do nas w ciągu kilku dni. Kobieta ta nie miała paragonu ale buty faktycznie od nas. Rzeczoznawca ocenił, że to wgl nie nadaje się do naprawy i czekaliśmy na klientkę około 2 miesięcy aby jej oddać ten szajs i przez ten czas buty po prostu zostały wyrzucone przez przypadek. Umówiła się z nami na przedwczoraj, że przyjdzie rozwiązać sprawę, a dopiero dzisiaj się zjawiła. Totalnie nie poważna kobieta. Teraz ona się zjawia i mówi, że chce odzyskać chociaż te buty. Nie mamy zamiaru się z nią szarpać ale pieniędzy też jej nie chcemy zwrócić za to, że wychodziła sie w butach 2 lata i robi nam afery. Zaznaczę iż jest to typowa urzędniczka skarbówki i straszy nas, że inaczej załatwi sprawę. Co teraz powinniśmy zrobić? Czy faktycznie może nam zagrozić?
mam problem z pewną klientką i jej reklamacją. Otóż po 2 latach użytkowania butów przyszła pewna PANI i z oburzeniem zażądała przyjęcia na reklamację tych butów. Tzn chciała naprawy tych starych i znoszonych buciorów. Sprzedawczyni aby się z nią nie szarpać, wzięła te buty i powiedziała, że spróbujemy to jeszcze zareklamować ale szanse są nikłe na przyjęcie i miała się zgłosić do nas w ciągu kilku dni. Kobieta ta nie miała paragonu ale buty faktycznie od nas. Rzeczoznawca ocenił, że to wgl nie nadaje się do naprawy i czekaliśmy na klientkę około 2 miesięcy aby jej oddać ten szajs i przez ten czas buty po prostu zostały wyrzucone przez przypadek. Umówiła się z nami na przedwczoraj, że przyjdzie rozwiązać sprawę, a dopiero dzisiaj się zjawiła. Totalnie nie poważna kobieta. Teraz ona się zjawia i mówi, że chce odzyskać chociaż te buty. Nie mamy zamiaru się z nią szarpać ale pieniędzy też jej nie chcemy zwrócić za to, że wychodziła sie w butach 2 lata i robi nam afery. Zaznaczę iż jest to typowa urzędniczka skarbówki i straszy nas, że inaczej załatwi sprawę. Co teraz powinniśmy zrobić? Czy faktycznie może nam zagrozić?