Problem po odebraniu domu

  • Autor wątku Autor wątku rafalvic6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafalvic6

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2021
Odpowiedzi
13
Witam serdecznie, chciałbym zapytać ja wygląda sytuacja po odbiorze domu, mianowicie mieszkamy we własnym domu od ok 4latpo odbiorze i nadaniu nr, niestety przy tyczenie pod dom geodeta prawdopodobnie pomylił się o metr w stronę sąsiada i dom jest postawiony za blisko(2metry od granicy)gdzie jest balkon i dwa okna.W obecnej sytuacji sąsiad mnie zastrasza że budynek jest zle postawiony.Co mogę zrobić.Nie ja tyczylem i nie ja odbierałem,tylko odpowiednie urzędy.Bardzo proszę o poradę.Dziekuje
 
pomylił się o metr w stronę sąsiada i dom jest postawiony za blisko(2metry od granicy)gdzie jest balkon i dwa okna
To nie tylko geodeta się pomylił. Ściany z otworami okiennymi mają być 4m od granicy. O ile dobrze wskazujesz na granicę.

W obecnej sytuacji sąsiad mnie zastrasza że budynek jest zle postawiony.Co mogę zrobić.
I słusznie, bo może z tego powodu zawiadomić nadzór budowlany. Trudno jednak zgadnąć czy dałoby się ten dom doprowadzić do stanu zgodnego z prawem.

Nie ja tyczylem i nie ja odbierałem,tylko odpowiednie urzędy.
Jesteś inwestorem = masz obowiązki (art. 18 Prawa budowlanego - Twoim obowiązkiem m. in. jest wykonanie i ODBIÓR robót!!). Który urząd przysłał Ci geodetę, kierownika budowy (przy okazji zobacz sobie art. 22 pkt 3 prawa budowlanego co należy do jego obowiązku), zatrudnił firmy do budowy? I nie - zwalanie winy na urzędy to nie jest usprawiedliwienie :)
 
Ostatnia edycja:
Witam ja jestem inwestorem,i mam problem z sąsiadem,fakt jest że powinno być 4m,jest dokładnie 3.58 od ściany budynku (+fasada 10cm)przy tyczenie domu geodeta uprawniony nie zrobił tego sumiennie przez co przy rozgraniczeniu wyszło to co wyszło że brakuje 42cm.Sasiad mnie zastrasza nadzorem budowlanym cho budynek dawno odebrany i nadany nr.Bardzo proszę o poradę co w tej sytuacji mogę zrobić? Bardzo dziękuję za podpowiedzi.
 
Ps odnośnie zwalania winy na urzędy ?Ktoś po coś bierze za to pieniądze,choć w mojej sytuacji najbardziej winny jest geodeta wydaje mi się,po za tym było zagospodarowania terenu i nikt się nie przyczepił?
 
przy tyczenie domu geodeta uprawniony nie zrobił tego sumiennie
Zatem ścigaj geodetę za wadliwe tyczenie. Obawiam się tylko, że roszczenie się mogło przedawnić. Okres odpowiedzialności z Ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne też bodajże minął - po 3 latach nie można wszcząć postępowania.

Sasiad mnie zastrasza nadzorem budowlanym cho budynek dawno odebrany i nadany nr.Bardzo proszę o poradę co w tej sytuacji mogę zrobić?
Skonsultuj z projektantem obiektu. Być może konieczna będzie przebudowa w pewnym zakresie. Potem i tak wszystko opierać się będzie o PINB.


Ps odnośnie zwalania winy na urzędy ?Ktoś po coś bierze za to pieniądze,choć w mojej sytuacji najbardziej winny jest geodeta wydaje mi się,po za tym było zagospodarowania terenu i nikt się nie przyczepił?
Rysunki i mapy to jedno, rzeczywistość drugie. Być może na mapach i rysunkach wszystko jest okej.
 
Witam serdecznie i bardzo dziękuję za info, postanowiłem podeprzeć się radca prawnym i okazuje się że po przedstawieniu dok nie do końca jest tak jak mówisz,ponieważ budynek był stawiany zgodnie z w tedy aktualnymi granicami,co do jedynych problemów to ewentualnie musiał bym wymienić okna na np luxfery,i w tedy ok bo jest min 3m od granicy,co do sporu bo chodzi tu o 48cm,to PINB może to zasadzić różnie.Jesli dojdzie do sytuacji podbramkowej i będę musiał wykonać ta wymianę,to do odpowiedzialność można pociągnąć geodet(są typowo do tego kancelarie prawna).Dziekuje za odpowiedź i pozdrawiam
 
Jesli dojdzie do sytuacji podbramkowej i będę musiał wykonać ta wymianę,to do odpowiedzialność można pociągnąć geodet
A podali na jakiej podstawie prawnej to zrobią? Jeśli uznać tyczenie za umowę o dzieło - to patrz 646 kc. Dodatkowo weź pod uwagę art. 6 kc tzn. udowodnij, że dom postawiono tak z powodu błędnego wytyczenia obiektu. Masz jakiś protokół z tyczenia?
 
Tak oczywiście,nigdy nie było nic robione po za prawem i posiadam pełna dokumentację od tyczenia fundamentów po zakończenie, odbiór i naniesienie budynku na mapie.co do art prawnego to nie powiedział, tylko jak by zaistniałą taka sytuacja to że poprowadzi i twierdzy że w tym przypadku prawo mam za sobą bo są wszystkie niezbędne dokumenty
 
Zatem życzę powodzenia i daj znać co do rezultatów :)
 
Oczywiście, choć pewnie to chwilę potrwa, myślałem nawet zapogodzic sytuację,ale tak naprawdę to była by syzyfowa praca.Pozdrawiam i dziękuję za podpowiedzi.
 
P.s
Mam jeszcze jedno pytanie,być może się orientujesz, mianowicie;moja babcia zmarła w 2006r,zostały po niej tylko 3 córki (najblizsza rodzina)została jedna działka stojąca na babcie i jedna z córek płaci do dziś podatek rolny za tą działkę.Pytanie czy płacąc podatek może wyciąć zalesiona samoistnie część drzew?Czy trzeba to gdzieś zgłaszać?Czy i kiedy ewentualnie przejdzie działka na własność córki płacącej podatki?Z góry dzięki za info.Pozdrawiam
 
Pytanie czy płacąc podatek może wyciąć zalesiona samoistnie część drzew?
Samo płacenie podatku nie jest podstawą do wycinki.

Czy trzeba to gdzieś zgłaszać?
Na portalu www.gov.pl poszukaj pod hasłem "Zgłoś zamiar wycinki drzew i krzewów lub uzyskaj na nią zezwolenie" tam są podane przypadki, gdy trzeba zgłosić albo uzyskać pozwolenie.

Czy i kiedy ewentualnie przejdzie działka na własność córki płacącej podatki?
Najpewniej już jest współwłaścicielem wskutek spadku po babci. Natomiast co do tzw. zasiedzenia udziałów pozostałych współwłaścicieli to temat bardzo trudny, szczególnie jeśli pozostałe córki zainteresują się tą nieruchomością. Przeczytaj sobie uzasadnienie prawne wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2014 r. V CSK 473/1.
 
Dzięki serdeczne za odpowiedź,kurde same trudności z każdej strony,to nasze prawo to jakiś dramat.Od poniedziałku biorę się za prostowania sytuacji z sąsiadem,dam znać jakie koszty i co udało się załatwić.Najwiekszy problem będzie z drzwiami bo są od strony sąsiada i nie ma innej możliwości (drzwi do kotłowni),okna nie problem bo można fajne luxfery wrzucić,a balkon spełnia kryteria.No ale zobaczymy.Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie i odpowiedzi (powinienes prowadzić jakieś biuro w tym zakresie bo widzę że dość dobrze jesteś zaznajomiony w prawie)
 
Dzięki serdeczne za odpowiedź,kurde same trudności z każdej strony,to nasze prawo to jakiś dramat.Od poniedziałku biorę się za prostowania sytuacji z sąsiadem,dam znać jakie koszty i co udało się załatwić.Najwiekszy problem będzie z drzwiami bo są od strony sąsiada i nie ma innej możliwości (drzwi do kotłowni),okna nie problem bo można fajne luxfery wrzucić,a balkon spełnia kryteria.No ale zobaczymy.Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie i odpowiedzi (powinienes prowadzić jakieś biuro w tym zakresie bo widzę że dość dobrze jesteś zaznajomiony w prawie)
 
Powrót
Góra