Problem w wynajętym lokalem.

  • Autor wątku Autor wątku zywus1988
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zywus1988

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
9
Witam i proszę o porady i pomoc. Umowę o najem lokalu zawarłem w dniu 1 Sierpnia, w tym samym czasie wprowadziłem się do lokalu. Umowę zawarłem na rok czasu. Sprawdziłem stan lokalu, pytając przy tym wynajmującego o stan okien, Pan stwierdził że warunki nadają się do mieszkania i nie powiedział o tej wadzie okna. Po używaniu lokalu tj. około 2 miesiące, wraz z przyjściem deszczu i chłodu na ścianie w całym mieszkaniu pojawił się grzyb. Zauważyłem również że przez zamknięte okna cieknie woda oraz są nieszczelne, przez co temperatura w lokalu jest równa temperaturze na zewnątrz. Kolejną usterką była przebijająca napięcie pralka, która poraziła lokatora mieszkania. Wszystkie usterki zgłosiłem w ten sam dzień. Minęły dwa tygodnie a usterki dalej nie jest zlikwidowane. Chcąc zerwać umowę ze względu na warunki nienadające się do mieszkania które wg mnie były ukryte do momentu wystąpienia chłodu i deszczu wynajmujący stwierdził że to ewidentnie moja wina, nie chce rozwiązać umowy za obustronną zgodą, nakazuje mieszkać jeszcze miesiąc i opłacić rachunki za następny. Co moge w tym wypadku poczynić ?. Czy mogę zerwać umowę będąc na prawie ?

Dziękuje serdecznie za porady. Pozdrawiam
 
Pójdę trochę na skróty i zacytuje przepis:

Art. 664. § 2. Jeżeli w chwili wydania najemcy rzecz miała wady, które uniemożliwiają przewidziane w umowie używanie rzeczy, albo jeżeli wady takie powstały później, a wynajmujący mimo otrzymanego zawiadomienia nie usunął ich w czasie odpowiednim, albo jeżeli wady usunąć się nie dadzą, najemca może wypowiedzieć najem bez zachowania terminów wypowiedzenia

Jeżeli rzeczywiściście nie jest możliwe używanie lokalu w celu określonym w umowie(mieszkalnego) można wypowiedzieć umowę najmu niezwłocznie. Oznacza to że umowa zostałaby rozwiązana z chwilą doręczenia odpowiedniego pisma. W razie dalszych pytań proszę pisać.
 
Bagislaw napisał:
Oznacza to że umowa zostałaby rozwiązana z chwilą doręczenia odpowiedniego pisma.

Jego zdaniem lokal nadaje się do użytku, mam udokumentowanie zdjęcia wady okien oraz grzyba na ścianie, sam przyszedł w chwili kiedy zawiadomiłem że się wyprowadzam. Twierdzi iż muszę mieszkać dopóki nie znajdzie kogoś na użytkowanie lokalu lub nie minie miesiąc kalendarzowy opłacając rachunki za ten miesiąc i następny.

Jakie pismo muszę doręczyć ? I czy mam prawo iść z tą sprawą do sądu gdy wynajmujący będzie stawiał dalej nam warunki.
 
Generalnie to wystarczyłoby doręczyć wynajmującemu wypowiedzenie umowy najmu w oparciu o wcześniej zacytowany przepis, a następnie wyprowadzić się z lokalu. Można dla pewności i dla zabezpieczenia w przypadku wytoczenia powództwa przez wynajmującego, doręczyć mu pismo wzywające do usunięcia usterek uniemożliwijących korzystanie z lokalu zgodnie z umową. A dopiero później wypowiedzenie. Warto także zebrać dowody na istnienie takowych wad lokalu-zdjęcia super, jakichś świadków itd
Nie jest konieczne wytaczanie powództwa przeciwko najemcy, gdyż się Pan wyprowadzi po dokonaniu wypowiedzenia, a to drugiej stronie zależy na kontynuowaniu umowy mimo jej naruszenia. W ostateczności po wypowiedzeniu można przeciwko najemcy wytoczyć powództwo o ustaleniu nieistnienia stosunku najmu. Proszę pytać jeśli są dalsze wątpliwości.
 
Dziękuje serdecznie za poradę, pismo dostarczyłem. Dużo też dał mi art. z kodeksu. Pozdrawiam
 
witam
moj problem polega na tym ze ostatnio w wynajetym mieszkaniu pojawil sie grzyb
poczatkowo byl tylko w kuchni a teraz zaczyna wychodzic w pokoju
zglosilem to wlascicielowi (nie na pismie tylko przez telefon) a on ze to moja wina ze gotuje i takie tam ze wczesniej grzyba nie bylo... Chyba nie zamierza sie tym zajac
i teraz pytanie co moge zrobic w tej sytuacji umowe mam do kwietnia 2011
a za pierwszy rok czyli do kwietnia 2010 zaplacilem odstepne z gory
 
Na pewno musisz napisać na piśmie że wypowiadasz umowę najmu, zrób zdjęcia jak ja to zrobiłem. Grzyb nie robi się od gotowania, niewietrzenia pomieszczenia czy "małej kałuży po myciu naczyń" Jeżeli facet nie usunie usterki masz prawo wyprowadzić się bez okresu wypowiedzenia. Swoją drogą, odgrzybianie trwa około 2 tyg. Zrywanie tynku, suszenie, stosowanie środków przeciw grzybowi, suszenie, wietrzenie pomieszczenia itd itd. Musi Ci przy tym zapewnić lokal zastępczy ze względu na szkodliwość środków odgrzybiających. Grzyb jest bardzo szkodliwy dla zdrowia jak by ktoś nie wiedział. Jeżeli mieszkasz w tz. "kukułce" (mieszkanie strychowe) zapomnij że zlikwidujesz grzyba tylko uciekaj jak najdalej.
 
Ok napisze wymowienie wyprowadze sie to wtegy mi nie odda kaucji i nadplaconego odstepnego za 6 miesiecy
jak zrobic zeby nie stracic pieniedzy
 
Sprawa bardzo podobna
Radziłbym wystosować pismo wzywające do usunięcia grzyba oraz udostępnienia lokalu zastępczego i doręczyć osobiście z datą i podpisem(kopie oczywiście zachować). Zawrzeć w tym piśmie ostrzeżenie o możliwości wypowiedzenia umowy oraz o obowiązku zwrotu wpłaconej kaucji oraz wpłaconych zaliczkowo sum. W razie braku reakcji wypowiedziec umowę najmu bez zachowania terminu wypowiedzenia i niezwłocznie opuścić mieszkanie(pismenie jak wyżej).

Niestety, jeśli dobrowolnie nie wynajmujący nie zwróci żadnej kwoty będzie konieczne wystąpienie na drogę postępowania sądowego.
 
Moim zdaniem kaucja powinna zostać zwrócona nawet jeśli umowa została rozwiązana przed ustalonym w umowie terminem. A zatem nie przepadnie i będzie mogła być dochodzona.
 
Bagislaw napisał:
Pójdę trochę na skróty i zacytuje przepis:

Art. 664. § 2. Jeżeli w chwili wydania najemcy rzecz miała wady, które uniemożliwiają przewidziane w umowie używanie rzeczy, albo jeżeli wady takie powstały później, a wynajmujący mimo otrzymanego zawiadomienia nie usunął ich w czasie odpowiednim, albo jeżeli wady usunąć się nie dadzą, najemca może wypowiedzieć najem bez zachowania terminów wypowiedzenia

a jaki jest czas przewidziany na usunięcie grzyba
co oznacza ........nie usunął ich w czasie odpowiednim.........
 
Powrót
Góra