T
trakker
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2019
- Odpowiedzi
- 1
Razem z mezem mieszkamy w Niemczech. W lutym przeprowadzilismy sie do mieszkania, do ktorego przynalezy maly ogrodek. Postanowilismy z tylu ogrodka wylozyc kostke brukowa, aby moc postawic tam pawilon. Zartudnilismy firme budowlana, ktora miala nam to zrobic. Pierwszego dnia przyszedl szef wraz ze swoja zona. Zrobili wycene. Zgodzilismy sie na warunki. Popisalismy umowe, ktora szef tej firmy spisal recznie u nas w domu. W umowie widniala cena za usluge, termin oraz to ze w dniu dzisiejszym zostala pobrana zaliczka w wysokosci 250 Euro. Powiedzial nam, ze spotkamy sie w czwatrek i zaczniemy robote. Tak jak bylo umowione przyjechali w czwartek, jednak zamiast zabrac sie za robote, facet przyjechal po kolejne 300 e, tlumaczac ze potrzebuje pieniedzy na materialy. Dalismy mu bo na razie wszystko wygladalo w porzadku. Na pismie napisal ze oplata w wysokosci 300 e zostala przez niego pobrana. Mial przyjechac za pare godzin jednak sie nie zjawil. Przyjechal dopiero wieczorem tlumaczac ze nie ma juz dis czasu i musi jechac na inna budowe dokonczyc gdyz nasze zlecenie nie jest tak duze jak tamto i nie moze stracic iles tam tysiecy euro. Juz takie stwierdzenie bylo dla nas troche nie na miejscu. No ale nic, zgodzilismy sie ze przyjedzie za 2 dni. Za dwa dni nikt sie nie zjawil. Gdy do niego dzwonilam zawsze mowil ze sie nie wyrobi i przyjedzie w jakis tam inny dzien. I tak juz od 3 tygodni. Ostatnio umowil sie z nami na piatek. W czwartek o 23 godzinie dostaje maila od jego zony ze jej maz (szef tej firmy) wyladowal w szpitalu i ze przyjada za pare dni (nie podali konkretnej daty). Wszystko to nie tryzma sie calosci... W odpowiedzi na tego maila napisalm im aby przyszedl ktos z pracownikow i dokonczyl nasza budowe w innym wypadku zrezygnujemy z ich uslug. Nie dostalam zadnej odpowiedzi. Na nastepny dzien dzwonilam, facet powiedzial ze przyjedzie w nastepna sobote i tez NIE PRZYJECHAL! Nie wiem co robic... gdy powiedzialam mu przez telefon ze chce aby oddal pieniadze to zatrudnimy kogos innego to powiedzial ze zadnych pieniedzy nam nie bedzie oddawal. Co mozemy zrobic? Mam wrazenie, ze nikt tu po prostu nie przyjedzie i nasze pieniadze takze nie wroca... Cala budowa wlasciwie byla oplacona z gory, jeszcze 100 e musielibysmy doplacic... Do kogo sie w zwrocic z pomoca? Nie wiemy jak w Niemczech rozwiazuje sie tego typu sprawy.
Bardzo wasz prosze o jakakolwiek pomoc badz wskazowke!
Bardzo wasz prosze o jakakolwiek pomoc badz wskazowke!