Problem z ERAgsm

  • Autor wątku Autor wątku jump0ncash
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jump0ncash

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
9
Witam mam problem a więc szybko zaczne od poczatku oco chodzi:

Kupilem w promocji erafun telefon sagem my501c, po 2 miesiącach uzytkowania telefon zaczoł sie zawieszać :(

oddalem telefon na gwarancje, po tygodniu telefon odebralem z informacją ze zostala mi anulowana gwarancja z powodu zlego uzytkowania telefon ( opilki z metalu dostaly sie do srodka telefonu przez otwory w obudowie glosnika, powodując zwarcia telefonu )


ERA całkowicie odmawia pomocy ani naprawy gwarancyjnej ani odpłatnej pan w erze powiedzial cytuje:" Nikt panu nie naprawie tego telefonu musi pan sobie kupic drugi"

hmm to tak sie traktuje klijetów po 6 latach wspolpracy w dodatku mam jeszcze umowe na 3 lata:/

Zaden serwis telefonow w moim miescie niepotrafi naprawic tego telefonu lub wogole sie niechce tego podjąc co robić?
może ERAGSM ma prawo mi pomoc w takim przypadku :-|
 
Prosze udac sie do miejsca zakupu i na piśmie żądać usunięcia usterek, zwrotu pieniędzy lub wymiany telefonu na nowy. Podstawą do reklamacji jest gwarancja(odpowiedzialnośc gwaranta) lub ustawa. Ja osobiście reklamowałbym telefon z tytułu ustawy. Sprzedawca ma 14 dni na ustusunkowanie się do żadań, jeśli tego nie zrobi przyjmuje się iż reklamacja towaru jest uzasadniona.
Prosze poczytać:
http://www.gk.org.pl/
Pozdrawiam!
 
[cytat:39s9c32z]
Podstawą do reklamacji jest gwarancja(odpowiedzialnośc gwaranta) lub ustawa. Ja osobiście reklamowałbym telefon z tytułu ustawy.
[/cytat:39s9c32z]
No niestety, ale chyba niedoczytaliście na wstępie, że gwarancja została anulowana z powodu niewłaściwego/niezgodnego z przeznaczeniem używania telefonu. I nawet ustawa tu nie pomoże. Naprawy nikt nie chce się podjąć, gdyż serwis nie jest w stanie ocenić rozmariu uszkodzeń spowodowanych zwarciem. Telefony w głównej mierze zbudowane są z układów scalonych, które są nierozbieralne - prawidłowe ustalenie źródłą awarii graniczy z cudem.
O ile nie czuje się Pan odpowiedzialny za uszkodzenie telefonu, może Pan poddać w wątpliwość samą przyczynę uszkodzenia i oddać go do rzeczoznawcy na swój koszt informując jednocześnie serwi, że w przypadku niepotwierdzenia wersji serwisu obciąży Pan kosztami expertyzy serwis - to często działa :)
 
w wiec wlasnie...rzeczoznawcy, opinioznawcy pisza rozne rzeczy i nie zawsze zgodne z prawda. Kilka lat temu oddajac buty do reklamacji mojej owczesnej dziewczyny:) rzeczoznawca zaprzyjazniony ze sklepem napisal wprost:)))"buty odkleily sie z powodu niewlasciwego chodzenia:))))))))))"-nie wiedzialem ze mozna chodzic wlasciwie lub niewlasciwie:))), do dzisiaj pamietam tego oszoloma:))), aktualnie zrobilbym mu "kuku" z jego opini.
Wracajac do tematu, rzeczywiscie o ile wlasciciel nie poczuwa sie do uszkodzenia telefonu winien sprawe kontynuowac. Jesli zniszczyl telefon z wlasnej winy...nie spieram sie dalej:))))))).
 
no formalnie jest to z mojej winy bo nosilem go w kieszeni w ktorej znajdowaly sie opilki metalu ktore dostaly sie przez niczym nie zabezpieczone otwory przy głosniku
przelecialem wszystkie inne serwisy w moim miescie okolo 15 i nikt go niepotrafi zrobic telefon wart jest nowy 800zł lecz teraz w dwoch serwisach proponują mi kwote odkupienia na częsci = 40zł

na tą kwote robie lol i wole go spalic u mnie w centralnym :P Widze ze niedam rady nic z tym zrobic trzeba na swoj koszt kupic drugi??????
 
[cytat="jump0ncash"]no formalnie jest to z mojej winy bo nosilem go w kieszeni w ktorej znajdowaly sie opilki metalu ktore dostaly sie przez niczym nie zabezpieczone otwory przy głosniku
[/cytat]

Nieładnie - wiedząc że aparat uległ uszkodzeniu z Pana winy usiłował Pan wyłudzić nowy. Jest to naganne.
 
Powrót
Góra