G
gosudaddy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 11
Mój problem wygląda następująco.
Dostałem pismo od firmy windykacyjnej na temat zaległości za internet. Umowę zakończyłem na początku roku, byłem wtedy za granicą. Po kilku miesiącach dostałem pismo od firmy windykacyjnej, że mam do zapłacenia karę za 2 faktury i brak zwrotu sprzętu. Za granicą nie miałem dostępu do internetu, a na meila przyszły mi w tym czasie informacje o niezapłaconych fakturach. Informacji o miejscu i czasie zdania sprzętu nie było wcale, a za to jest największa część kary około 1100 zł.
W firmie windykacyjnej nie chcą słuchać wyjaśnień, ja skierowałem pismo do TPSA, o rozpatrzenie. Pani z firmy windykacyjnej podczas rozmowy krzyczy na mnie i straszy wpisaniem do KRD BIKU itp. Czy tak wolno? Przecież to sąd oznajmia taki wyrok. W firmie windykacyjnej nie udzielają mi żadnych informacji podobnie TPSA mówi że to już nie ich sprawa. Jak myślicie czy warto walczyć?Może nagrać rozmowe, z tych gróźb, bo widziałem że na tej podstawie można zaskarżyć windykację. Ja się chciałem dogadać dowiedzieć, ale jest kłopot. Proszę o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam, Michał.
Dostałem pismo od firmy windykacyjnej na temat zaległości za internet. Umowę zakończyłem na początku roku, byłem wtedy za granicą. Po kilku miesiącach dostałem pismo od firmy windykacyjnej, że mam do zapłacenia karę za 2 faktury i brak zwrotu sprzętu. Za granicą nie miałem dostępu do internetu, a na meila przyszły mi w tym czasie informacje o niezapłaconych fakturach. Informacji o miejscu i czasie zdania sprzętu nie było wcale, a za to jest największa część kary około 1100 zł.
W firmie windykacyjnej nie chcą słuchać wyjaśnień, ja skierowałem pismo do TPSA, o rozpatrzenie. Pani z firmy windykacyjnej podczas rozmowy krzyczy na mnie i straszy wpisaniem do KRD BIKU itp. Czy tak wolno? Przecież to sąd oznajmia taki wyrok. W firmie windykacyjnej nie udzielają mi żadnych informacji podobnie TPSA mówi że to już nie ich sprawa. Jak myślicie czy warto walczyć?Może nagrać rozmowe, z tych gróźb, bo widziałem że na tej podstawie można zaskarżyć windykację. Ja się chciałem dogadać dowiedzieć, ale jest kłopot. Proszę o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam, Michał.