M
Mavik86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2023
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Moja sytuacja jest troche zagmatwana ale potrzebuje pomocy i poradh co z tym zrobic.
Z gory przepraszam za brak polskich liter.
Moj problem zaczal sie kilka lat temu. Znajmomy z pracy wiedzac o moich problemamch w zyciu zaproponowal ze moze mi pozyczyc jakas gotowke bo bierze kredyt to zlozy wniosek o wiecej i ja mu bede na czesc raty oddawal. Zgodzilem sie. Bo sam potrzebowalem a nie mialem zdolnosci by uzyskac gotowke. Pozniej kolega pociagnal mnie w wieksze problemy i skonczylo sie na tym ze ja mu pomagalem w pewnych sprawach a on mi kilka razy pomogl gotowka z kredytow ktore notorycznie zaciagal. Raty ktore powiedzialem ze moge splacac doszly do prawie 2 tys miesiecznie. Nie bylo to obciazenie ktore mnie zabijalo wiec co miesiac przelewalem mu te pieniadze.
Problem zaczal sie 2 lata temu gdy kolega zwolnil sie z roboty. Okazalo sie ze kredytow ktorych nabral w bankach i poza nimi to dwoch wyplat mu braknie by splacic raty. W dodatku mial duzy problem z alkoholem i hazardem. Wiec problem sie poglebial. Mimo braku czegokolwiek na pismie co miesiac przelewalem mu te pieniadze. Jednak gdy zaczalem pytac ile zostalo do splaty i zadac papierow okazalo sie ze tych kredytow z ktorych jakas czesc mi przekazal to on w ogole nie splaca. Od roku czasu prosilem by dal mi dane do przelewow to sam bede regulowal to w czym bralem udzial. Jednak zostalo to bez odpowiedzi. Powiedzial ze mam mu dawac gotowke do reki. Bo ma inne zobowaiazania oplaty za dom itd.
Nie chce sie na to zgodzic poniewaz ja chce zamknac nasze wspolne tematy i sie uwolnic od niego. Natomiast te kredyty od dawna nie sa splacane i juz sporo z nich zostalo wypowiedziane i kolejka z komornikow sie robi u kolegi pod domem. A ja gdy kolega wypije za duzo dostaje od niego glupie wiadomosci lub telefony.
I tu moje pytanie.
Czy jesli umowilem sie slownie ze bede dawal jakas czesc raty ale ten kredyt jest niesplacany, juz zostal wypowiedziany to czy ja w ogole musze sie tym przejmowac i dawac koledze pieniadze?
Jesli on nie chcial mi dac danych do przelewu?
Wiem ze jesli dam mu gotowke do reki to bede sponsorowal jego alkohol imprezy i inne rzeczy a nie splate tych zobowiazan.
Dwa lata dawalem po 2 tys miesiecznie i ani zlotowka nie poszla na splate tych zobowiazan.
Czy jesli przestane mu dawac pieniadze to cos mi grozi?
Czy jesli nie da mi spokoju moge ja mu zalozyc sprawe?
Ja skonczylem z problemami, znalazlem dobra prace i ukladam sobie zycie a ten toksyczny czlowiek mi je zatruwa.
Z gory dziekuje za pomoc.
Z gory przepraszam za brak polskich liter.
Moj problem zaczal sie kilka lat temu. Znajmomy z pracy wiedzac o moich problemamch w zyciu zaproponowal ze moze mi pozyczyc jakas gotowke bo bierze kredyt to zlozy wniosek o wiecej i ja mu bede na czesc raty oddawal. Zgodzilem sie. Bo sam potrzebowalem a nie mialem zdolnosci by uzyskac gotowke. Pozniej kolega pociagnal mnie w wieksze problemy i skonczylo sie na tym ze ja mu pomagalem w pewnych sprawach a on mi kilka razy pomogl gotowka z kredytow ktore notorycznie zaciagal. Raty ktore powiedzialem ze moge splacac doszly do prawie 2 tys miesiecznie. Nie bylo to obciazenie ktore mnie zabijalo wiec co miesiac przelewalem mu te pieniadze.
Problem zaczal sie 2 lata temu gdy kolega zwolnil sie z roboty. Okazalo sie ze kredytow ktorych nabral w bankach i poza nimi to dwoch wyplat mu braknie by splacic raty. W dodatku mial duzy problem z alkoholem i hazardem. Wiec problem sie poglebial. Mimo braku czegokolwiek na pismie co miesiac przelewalem mu te pieniadze. Jednak gdy zaczalem pytac ile zostalo do splaty i zadac papierow okazalo sie ze tych kredytow z ktorych jakas czesc mi przekazal to on w ogole nie splaca. Od roku czasu prosilem by dal mi dane do przelewow to sam bede regulowal to w czym bralem udzial. Jednak zostalo to bez odpowiedzi. Powiedzial ze mam mu dawac gotowke do reki. Bo ma inne zobowaiazania oplaty za dom itd.
Nie chce sie na to zgodzic poniewaz ja chce zamknac nasze wspolne tematy i sie uwolnic od niego. Natomiast te kredyty od dawna nie sa splacane i juz sporo z nich zostalo wypowiedziane i kolejka z komornikow sie robi u kolegi pod domem. A ja gdy kolega wypije za duzo dostaje od niego glupie wiadomosci lub telefony.
I tu moje pytanie.
Czy jesli umowilem sie slownie ze bede dawal jakas czesc raty ale ten kredyt jest niesplacany, juz zostal wypowiedziany to czy ja w ogole musze sie tym przejmowac i dawac koledze pieniadze?
Jesli on nie chcial mi dac danych do przelewu?
Wiem ze jesli dam mu gotowke do reki to bede sponsorowal jego alkohol imprezy i inne rzeczy a nie splate tych zobowiazan.
Dwa lata dawalem po 2 tys miesiecznie i ani zlotowka nie poszla na splate tych zobowiazan.
Czy jesli przestane mu dawac pieniadze to cos mi grozi?
Czy jesli nie da mi spokoju moge ja mu zalozyc sprawe?
Ja skonczylem z problemami, znalazlem dobra prace i ukladam sobie zycie a ten toksyczny czlowiek mi je zatruwa.
Z gory dziekuje za pomoc.