P
panjan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
mam taki problem.
W latach 2001-2003 byłem wspólnikiem w spółce. W 2003 wyszedłem ze spółki, spisując ze wspólnikiem dokument mówiący o tym, że spółka w tym składzie przestaje istnieć. Byłemu już wspólnikowi nie przeszkodziło to w zawarciu "jakiejś" umowy posługując się dokumentami (nieistniejącej już) spółki
Umowy z której się nie wywiązał i powstał dług. Dług ten sprzedany został KRUK'owi, który teraz po latach do mnie dotarł, twierdząc, że to jest również mój dług.
Oczywiście nic nie pomagają tłumaczenia, że to w sumie nie moja sprawa - a moja chęć wyjaśnienia wszystkiego wydaje się działać na moją niekorzyść, bo KRUK wydzwaniać zaczął coraz częściej a ostatnio nawet wysyła SMSy.
Co z tym można zrobić? Myślałem aby wystosować do nich jakieś pismo w którym załączę treść porozumienia między wspólnikami a przy okazji nadmienię, że przecież "owy" dług już się przedawnił
Ale czy to nie zadziała na moją niekorzyść? Czy nie będzie podstawą do "odświeżenia" sprawy czy (o zgrozo!) uznania długu i ewentualnego procesu ?
Nie chciałbym działając w dobrej wierze narobić sobie jeszcze większych problemów - tym bardziej, że sam nie mam problemów z żadnymi długami.
Ktoś poradził, że skoro KRUK nie przysyła poleconych a sprawa już się przedawniła - to najlepiej to zostawić. Ale obawiam się, że KRUK może kiedyś odsprzedać ten dług jakimś "windykatorom ze wschodu" a oni już nie będą pytali czy to mój dług czy nie ....
mam taki problem.
W latach 2001-2003 byłem wspólnikiem w spółce. W 2003 wyszedłem ze spółki, spisując ze wspólnikiem dokument mówiący o tym, że spółka w tym składzie przestaje istnieć. Byłemu już wspólnikowi nie przeszkodziło to w zawarciu "jakiejś" umowy posługując się dokumentami (nieistniejącej już) spółki
Umowy z której się nie wywiązał i powstał dług. Dług ten sprzedany został KRUK'owi, który teraz po latach do mnie dotarł, twierdząc, że to jest również mój dług.
Oczywiście nic nie pomagają tłumaczenia, że to w sumie nie moja sprawa - a moja chęć wyjaśnienia wszystkiego wydaje się działać na moją niekorzyść, bo KRUK wydzwaniać zaczął coraz częściej a ostatnio nawet wysyła SMSy.
Co z tym można zrobić? Myślałem aby wystosować do nich jakieś pismo w którym załączę treść porozumienia między wspólnikami a przy okazji nadmienię, że przecież "owy" dług już się przedawnił
Ale czy to nie zadziała na moją niekorzyść? Czy nie będzie podstawą do "odświeżenia" sprawy czy (o zgrozo!) uznania długu i ewentualnego procesu ?
Nie chciałbym działając w dobrej wierze narobić sobie jeszcze większych problemów - tym bardziej, że sam nie mam problemów z żadnymi długami.
Ktoś poradził, że skoro KRUK nie przysyła poleconych a sprawa już się przedawniła - to najlepiej to zostawić. Ale obawiam się, że KRUK może kiedyś odsprzedać ten dług jakimś "windykatorom ze wschodu" a oni już nie będą pytali czy to mój dług czy nie ....