Problem z kupującym allegro

  • Autor wątku Autor wątku Norbeert
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Norbeert

Użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
55
Witam, mam następujący problem z kupującym, otóż 24 Lipca 2010 roku sprzedałem telefon Nokia 9300 (1159696261), 26 lipca br wysłałem ten telefon priorytetem telefon doszedł z tego co się orientuje 28-29 lipca, a kupujący zakłada spór dopiero 3 Sierpnia 2010, więc coś tu nie gra. Oskarża mnie, że uszkodziłem telefon przed wysłaniem, a tak nie było. Domaga się ode mnie zwrotu 49 zł to jest większa połowa wartości telefonu, bo został sprzedany za 80 zł. Dodatkowo telefon był w dziele uszkodzone, a u mnie na stronie "o mnie" było wyraźnie napisane:
Gdy sprzedaję przedmiot jako uszkodzony nie ma mowy o zwrocie, oraz w grę wchodzi tylko komentarz pozytywny, mianowicie kupujesz na własne ryzyko.
Spór nie został rozstrzygnięty przez allegro.

Dzisiaj od użytkownika (Nazwa_Kupującego) otrzymałem następującą wiadomość i poprosiłem go o potwierdzenie tego:

"Witam

Kontaktowałem sie z pracownikiem Allegro.

Sprawa wygląda następująco.

Albo Wysyła mi pan pieniążki i zawieramy ugodę albo zostaje wszczęte postępowanie karne.

Na odpowiedź czekam do jutra tj. Sobota . Po tym czasie kontaktuję sie z Allegro i zostaje wszczęte postępowanie.

Pozdrawiam (Nazwa_Kupującego)"
 
To postępowanie karne to niby w oparciu o jaką podstawę prawną ?

Oszustwo nie wchodzi w grę, gdy jest jasno napisane jakie przedmiot ma wady, najlepiej z pokazaniem ich na zdjęciach.

Na Twojej aukcji napisane jest, że telefon jest w stanie idealnym - do idealnego to mu daleko co widać po zdjęciach - dość mocno porysowany. Dalej piszesz, że "lcd nie działa świeci się na granat i kilka przednich klawiszy się przycina." Opis wyjątkowo dziwny i wprawiający w zakłopotanie. Zapytałeś czy też zostałeś poinformowany o jakie wady chodzi kupującemu ?

Umieszczenie w dziale uszkodzone jest wskazówką dla kupującego, że towar jest wadliwy. Pytanie jak bardzo.
 
W stronie " o mnie" nie można poza tym pisać, że MUSI być pozytyw i nie ma mozliwości zwrotu (to nic nie znaczy): Wady muszą być dokładnie opisane nawet jak telefon jest w dziale USZKODZONE, gdyż uszkodzeniem można nazwać zarówno rysy na wyświetlaczu jak i awarię elektroniki a te dwie rzeczy mogą powodować znaczną różnice w wartości telefonu i w efekcie mamy sytuację sporną: kupujący może żądać zwrotu części lub nawet całości gotówki jeśli uzna, że telefon wbrew opisowi (lub niedostatecznemu opisowi tj. zatajeniu inf. o stanie faktycznym) nie nadaje się do czegokolwiek.

Co do postępowania karnego - ja bym się nie bał: Osobiście nie fatygował bym się do sądu o 49 zł a kupujący by musiał, zważywszy na wysokość żądanej kwoty.
 
Chodziło mi o stan techniczny, że jest w idealnym. Natomiast wszystko było pokazane na zdjęciach. W opisie co prawda wszystkiego nie umieściłem, bo telefon kupiłem w celu dalszej odsprzedaży, natomiast jeśli chodzi o strach, to się tego nie boję, ponieważ z mojej perspektywy wygląda to tak: koszta rozwiązania problemu na drodze prawnej na pewno są większe niż 49 zł.
Dziękuje za odpowiedzi i postaram się jakoś rozwiązać ten problem.
 
Witam, jestem przedsiębiorcą na allegro i byłem członkiem zespołu allegro.

Sprawa wygląda następująco:
Zwrotu domaga się od Ciebie bezpodstawnie i pieniążków mu nie zwracaj.
Skoro przedmiot był w kategorii uszkodzone to nie ma na niego żadnej reklamacji, zwrot przysługuje tylko i wyłącznie wtedy kiedy jesteś w allegro zarejestrowanym przedsiębiorcą, wtedy i tylko wtedy przysługuje dla kupującego ustawowe 10 dni na zwrot. Na stronie "O mnie" można umieszczać regulaminy aukcji a osoba biorąca udział w aukcjach danego użytkownika ma obowiązek się z nim zapoznać. Co do komentarza to nie masz racji, jest to tylko i wyłącznie wola kupującego jaki komentarz Ci wystawi. Jeżeli wystawi Ci negatywa to masz prawo podać go do sądu z oskarżenia prywatnego ze względu na niedotrzymanie warunków umowy kupna-sprzedaży. Allegro nie będzie interweniować w tym wypadku, napiszą do gościa żeby się ewentualnie na policję zgłosił a jak on się zgłosi to przesłuchają Cie tylko w charakterze świadka nic więcej i na tym sprawa się zakończy ponieważ prokuratura odmówi wszczęcia dalszego postępowania. To co ten koleżka do Ciebie napisał to bzdury wyssane z palca, można go za to ukrzyżować i spalić na stosie bo bezczelnie kłamie.


gryffinian nie ma racji
 
a moim zdaniem gryffinian jak najbardziej ma w tym przypadku rację (jeśli sprzedający to osoba fizyczna).
 
No właśnie jeżeli sprzedający to osoba fizyczna to żaden zwrot nie wchodzi w gre. Tylko firma ma obowiązek przyjąć zwracany towar. Co do "stanu idealnego" to jest to tylko Twoja subiektywna opinia, telefon może być nawet bez wyświetlacza ale dla Ciebie nadal to będzie stan idealny - prawie jak nowy ;) Sprzedający wyraźnie określił że przedmiot jest uszkodzony natomiast nie ma obowiązku podawać dokładnych informacji co jest uszkodzone bo np. nie jest specjalistą w dziedzinie napraw telefonów komórkowych

Jak jeszcze jakieś kwestie sporne to zapraszam do lektury allegro.pl/regulamin

A także co obowiązuje sprzedającego przedsiębiorce
Pomoc

i w jakich sytuacjach można odstapić od umowy z przedsiębiorcą Pomoc

Zaznaczam że autor postu nie jest przedsiębiorcą i nie musi się do tego stosować, a także podkreślam że sam jestem przedsiębiorcą w serwisie Allegro a zarazem jego byłym pracownikiem
 
skulim napisał:
Jak jeszcze jakieś kwestie sporne to zapraszam do lektury allegro.pl/regulamin
Stronami umowy sprzedaży są sprzedający oraz kupujący, nie Allegro (samo Allegro jest usługodawcą w stosunku do sprzedającego), a więc w przypadku umowy pomiędzy osobami fizycznymi właściwymi będą adekwatne przepisy o rękojmi z kc.
No właśnie jeżeli sprzedający to osoba fizyczna to żaden zwrot nie wchodzi w gre.
nie przeczytałeś uważnie wypowiedzi gryffinian:
gryffinian napisał:
Wady muszą być dokładnie opisane nawet jak telefon jest w dziale USZKODZONE, gdyż uszkodzeniem można nazwać zarówno rysy na wyświetlaczu jak i awarię elektroniki a te dwie rzeczy mogą powodować znaczną różnice w wartości telefonu i w efekcie mamy sytuację sporną: kupujący może żądać zwrotu części lub nawet całości gotówki jeśli uzna, że telefon wbrew opisowi (lub niedostatecznemu opisowi tj. zatajeniu inf. o stanie faktycznym) nie nadaje się do czegokolwiek.
Art.558. § 2. kc.
 
Ale kupujący zawsze się może wytłumaczyć że nie jest specjalistą i o zaistniałych wadach takich jak awarię elektroniki nie wiedział. Kupujący może żądać zwrotu ale praktycznie na żądaniach się skończy i żadnych pieniążków nie zobaczy.
 
Dzisiaj otrzymałem od tego użytkownika wiadomość, że jak do 7 września nie wyślę mu kasy to wszczyna postępowanie karne. Boję się, bo telefon sprzedałem z konta ojca, a ja jestem niepełnoletni. Rozmawiałem z nim na gg i pytał się mnie czy kasa czy sąd, napisałem do niego chłopie kupowałeś telefon w dziele uszkodzone w dodatku wszystko było na zdjęciach. Boję się trochę, bo teraz szkoła i szczególnie nauka i nie wiem co robić.
A jak to jest jeśli założy sprawę? Bo to jest chyba około 500km ode mnie, to muszę jechać tam do niego do sądu czy tylko na policję pójść?
 
Czy kupujący określił o jaką dokładnie wadę mu chodzi ?

Nie obawiaj się jeżeli faktycznie sprzedałeś telefon zgodny z opisem. Jeżeli jesteś niepełnoletni to masz ograniczoną zdolność do czynności prawnych i na dokonanie tej transakcji potrzebowałeś zgody ojca - przedstawiciela ustawowego. Jeśli zrobiłeś to bez jego wiedzy, zgody to jest podstawa do unieważnienia tej transakcji - czyli on zwraca towar a Ty pieniądze. W tym przypadku, jeżeli nie masz sobie nic do zarzucenia, nie musisz zadręczać się takimi myślami. Wątpię, aby kupujący udał się na policję. Jeżeli jednak do tego dojdzie zapewne policjant przyjmie zgłoszenie i wszczęte zostanie dochodzenie - zapewne o czyn z 286kk (skoro pisał o postępowaniu karnym i interesował go zwrot połowy kwoty - nie zamierza zwracać telefonu - ze względu na jakąś dodatkową wadę, o której nie został przez Ciebie poinformowany). Kwestiami zwrotu o którym pisano wyżej nie masz co sobie głowy zawracać. Jak już to rękojmia wchodziłaby w grę.
Policja zapewne się z Tobą skontaktuje. Przedstawisz im swoją wersję wydarzeń + pisma z allegro i korespondencję mailową z kupującym, w której mam nadzieję napisałeś, że opis umieszczony na stronie aukcji był adekwatny do stanu faktycznego. Dodatkowo możesz mieć świadka, który potwierdzi, że jak zapakowałeś telefon to był w stanie X. Dochodzenie zakończy się umorzeniem z art.17 par.1 pkt.1 kpk - czynu nie popełniono.

Zajmij się nauką. Pozdrawiam :).

Edit:
Pytałeś o miejsce prowadzenia postępowania. Otóż w pierwszej kolejności zwraca się uwagę na miejsce popełnienia przestępstwa. Zgodnie z prawem karnym materialnym czyn zabroniony uważa się za popełniony w miejscu, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany albo gdzie skutek stanowiący znamię czynu zabronionego nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra