A
alina546
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 2
Bardzo prosze o pomoc bo kompletnie nie wiem co robić. Jestem w ostatniej klasie bio-chemicznej, za dwa miesiące mam mature. Zarówno ja jak i inne osoby trafiły do tej klasy przypadkowo (nie został utworzony profil, którym byliśmy zainteresowani). Chodzi o to, że nasza nauczycielka od chemii zaczeła nam robic co tydzień sprawdziany z aruszy maturalnych z chemii z podstawy jak i rozszerzenia. Oprócz mnie z chemii nie zdaje matury 12 osób w klasie. Z tą panią w ogóle nie da się iść na jakąkolwiek ugodę, problem jest w tym że mam okropne braki z chemii, których nie dam rady nadrobić w ciągu dwóch miesięcy przed maturą. Poza tym nie opłaca mi się to skoro matury z chemii na pewno nie będę zdawać. Nigdy nie byłam z żadnego przedmiotu zagrożona a teraz po prostu boję się, że nie zostane dopuszczona do matury tylko ze względu na chemie. Robienie i uczenie się na sprawdziany z arkuszy jest dla mnie tylko stratą czasu z tego względu, że nie i tak dostaje jedynki, a w tym czasie moge się przygotować do przedmiotów które zdaje (rozszerzona biologia i polski). Rozmawiałam na ten temat z wychowawcą, ale ma związane ręce. Co więcej w statucie szkoły (bo też sprawdzałam) nie jest nic wspomniane, że jest to niezgodne. Jesteśmy pierwszym rocznikiem, którym zostało to wprowadzone, więc nie mam pewności, że ta pani, potraktuje te osoby które nie zdają matury pod koniec roku łagodniej. Bardzo prosze o pomoc.