Problem z mechanikiem - ciągle przekłada termin oddania pojazdu

  • Autor wątku Autor wątku karol_zary
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karol_zary

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
5
witam szanowne grono.

Mam następujący problem.

Na przełomie marca i kwietnia tego roku zepsuł się mój firmowy samochód dostawczy. Coś stało się z silnikiem.

Poszukałem mechanika. Znalazłem takiego, który postanowił, że zajmie się problemem.

W połowie kwietnia !! diagnoza już była, że silnik chodzi tyle , ze z jednym z wtryskiwaczy jest problem. Podjąłem decyzję aby zregenerować wszystkie.

Zrobiono. Po tym w następnym tygodniu wyszło, że na jednym cylindrów jest brak ciśnienia i że trzeba wyjąć silnik. OK.

Rozebrano silnik - dokładnie głowicę zdjęto i okazało się, ze coś wpadło pod zawór otwierając go na stałe przez co było brak kompresji.

Powiedzmy, że był to początek maja. ja kupiłem olej aby przy okazji wymienić olej oraz filtry, które już dałem bo zaraz będzie auto.

I teraz - auto do dziś nie zostało naprawione.......

Ja nie mam czym pracować. Auto służy mi do pracy.

Odebrać też nie chce rozgrzebanego samochodu, ponieważ nie wiem czy dostane wszystkie części silnika.

Z racji, że musiałem już kilkukrotnie wypożyczyć busa aby załatwić swoje sprawy poniosłem z tego tytułu koszty.

Na Busa opłacam OC i AC a on stoi i tylko generuje mi koszta.

I teraz moje pytanie...........

Gość ciągle mówi ....do końca tygodnia będzie - mam już dosyć....

1. Czy mogę wypożyczyć busa i później go obciążyć ???
2. Czy muszę go o tym fakcie oficjalnie informować ?

Tu boję się teraz o tym mówić, bo.....kiedy ja go postraszę to on powie, że remont kosztuje 10 x tyle żeby znowu wyrównać obciążenie z mojej strony ......

3. Czy mogę mu jakoś uciąć pieniążki z tytułu naprawy pojazdu ?
4. Jakie poczynić dalej kroki ???

Z góry wszystkim dziękuję
 
A umówiłeś się na jakiś konkretny termin, do którego naprawa zostanie wykonana?
 
gryffinian napisał:
A umówiłeś się na jakiś konkretny termin, do którego naprawa zostanie wykonana?

jeśłi chodzi o kwotę, to nie umawialiśmy się na kwotę, gdyż nie było wiadomo co się zepsuło.

Teraz już jednak z jednej awarii zrobiła się druga ....która to trwa powiedzmy dobre 3 miesiące.

Nie jestem mechanikiem, ale uważam, że w 3 miesiące jest się w stanie kompletnie rozebrać i złożyć silnik może z 10 razy na bank.

Mechanik był z polecenia

A jeśli chodzi o termin, to nie było terminu ale czekałem an kolejkę około 2 tygodnie aby wtedy właśnie mógł się zabrać za samochód. i tyle
 
Zatem zacznij do pisemnego wezwania do dokonania zamówionej naprawy. Bez wezwania ani określonego terminu trudno mówić o zwłoce.
 
Powrót
Góra