Problem z MOPS przyznane świadczenie przez przypadek.

  • Autor wątku Autor wątku MrCyr4x
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MrCyr4x

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
1
Słowa wstępu nie jestem osobą która zbytnio operuje w prawie lub przeciw.
Dla administratora jeśli w złej zakładce napisałem temat proszę o przesunięcie a nie kasowanie.

Opiszę swą sprawę.
Jestem ojcem dwójki córek. Jedna dwa lata druga 7 miesięcy.
Korzystam z świadczenia +500 w moim MOPSie. Z mych wyliczeń zanim złożyłem wnioski na dzieci przeliczyłem swe dochody i wychodziło że przekraczam próg 800 zł na członka rodziny, ale w MOPSie usłyszałem że mam złożyć też wniosek na pierwsze dziecko.
,,może po dokładnych wyliczeniach zobaczymy czy się należy czy nie..." takie słowa usłyszałem od pani w MOPS. Więc złożyłem.
Pewnego dnia po złożeniu dokumentów i dostarczeniu wszystkich niezbędnych dokumentów otrzymałem dwa listy z MOPS.
Pierwszy o odmówieniu świadczenia na pierwsze dziecko ze względu na dochody.
I drugą kopertę z decyzją o rozpatrzeniu wniosku pozytywnie.
Człowiek trochę zdziwiony i zmieszany zadzwonił do MOPSu i usłyszałem że pierw wniosek na pierwsze dziecko był odrzucony ale system jednak go przyjął i proszę nie martwić w systemie widnieje że świadczenie należy się na dwójkę dzieci. I tak też było przez 7 miesięcy aż do dnia dzisiejszego.
Gdzie otrzymałem radosny telefon że świadczenie "przez błąd systemu" został mi przyznany.
I teraz pytanie brzmi:
Co mam zrobić ? W wtorek mam się udać do MOPSU w tej sprawie na tą chwilę wiem tylko tyle że mam zwrócić 3,5 tyś złotych ze względu że świadczenie mi się nie należy( bardzo szybko odkryli błąd).


Czy mam się bronić na zasadzie otrzymania dwóch decyzji i potwierdzenia decyzji podtrzymującej świadczenie po rozmowie telefonicznej i przez to że przez 7 miesięcy otrzymywałem świadczenie bez problemu.
I winić system lub też urzędnika ?

Bo sytuacja jest dziwna ktoś dał plamę i teraz chcą zgonić zwalić sprawę na mnie.

Proszę o pomoc i wyrozumiałość.
 
Jeśli urząd chce unieważnić decyzję, która jest prawocna, to musi wydac kolejną i od niej też przysługuje odwołanie

Sam telefon z urzedu nie wystarczy :)
 
Powrót
Góra