Problem z nauczycielem porada ?

  • Autor wątku Autor wątku adzik225
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adzik225

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
19
Witam wszystkich. W skrócie opiszę zaistniałą sytuację.
Na moja siostrę, która znajduje się w liceum uwzięła się nauczycielka polskiego. Do tej pory siostra nie miała problemów z językiem i nagle gdy zmienili jej nauczyciela pojawiły się problemy. Widzę, ze siotra się dużo uczy i prosi mnie też o pomoc, bo mam jakieś pojecie na ten temat. Ale niestety dostaje same złe oceny co ja bardzo załamuje. Teraz nawet jako jedyna z klasy podobno nie zdała matury próbnej z polskiego bo dostała 29%.
Moja mama była z tą sprawą u psychologa, ale ten tylko uczy moja siostre jak sie uczyć bo twierdzi że to musi być problemem. Dodam że siostra teraz panicznie się boi chodzić na polski że nie zda i jest po prostu załamana psychicznie.
Moje pytanie jak tą sprawę rozwiązać bo na pewno nie moze dziecko czuć sie tak w szkole. Czy jeśli interwencja u dyrektora nie pomoże jest mozliwość zwrócenia się do kuratorium ze stosownym pismem o interwencji ? Myślałam też o opini psychologa czy takowa by cos pomogła jesli byłaby to opinia iż siostra ma problemy z nauczycielką ? <Ja miałam podobna sytuację i taka opinia doprowadziła do zbiórki rady, po której nauczycielka zmieniła podejście> Poydrawiam i prosy o pomoc bo ju nie wiem co robi i gdyie pisa o pomoc.
 
Skoro nie zdała testów to na pewno się nie uczy. Może tęskni za starą nauczycielką i o niej myśli a nie o nauce. :D
Nic nie wskórasz. A ona te nauczycielkę będzie pamiętać za to że jest wymagalna.

29% to oznacza ze na chybił trafił testy robi a wiec w ogóle nie myśli twoja siostra.
jak się znasz na tym wejdź na stronę i z internetu ściągnij jakiś test i przeegzaminuj siostrzyczkę.
 
Właśnie dla Twojej wioadomości "Egzamionowałam ją już" i dobrze jej szło. Może dział tu też stras przez nauczycielke, ale na 100% nie powinno byc tak, że Nauczycielka wywołuje u niej takie emocje. A 29% dostała z matury próbnej podobno dlatego ze cała rozprrawkę zawaliła i że robiła co chwile błędy rzeczowe tak jej nauczycielka powiedziała. Już nie wspomnę o tym że nie da sie na maturze z polskiego uzyskać 29% z czytania.
I chodziło mi o poradę czy moge zwrócic sie do kuratorium z opinia od psychologa jeśli nic szoła nie wskóra < bo tam to wkażdy za każdym jest >.
Pozdro
 
na maturze nie będzie jej nauczycielki a komisja wiec raczej siostra ma coś z głową.
Może jej szwankuje wzrok i nie chce się przyznać. Problemu nie szukaj u nauczyciela ale u siostry. Jeśli u nauczycielki ma 30% a u ciebie 100% to na maturze z pewnością osiągnie wymagane 75%. Może wie to co ty mówisz a już nie chce jej się czytać bo nie może i nie rozumie. w klasie nie jest ona jedna i niech nie liczy ze będzie faworyzowana.
 
zawsze może zmienić szkołę...nikt nie każe jej kończyć klasy maturalnej akurat w tej szkole.... :)


i aż dziw że inni z polskim nie mają aż takich problemów ,a uczą się mniej od twojej siostry..:P co wynikało by z twojego wpisu...;)
 
Takk widze że Kalibabka nie może spojrzeć na to obiektywnym okiem.
Nie mówiłam że moja siostra jak ją sprawdzam to ma 100% ale że moim zdaniem nie ma takich problemów. Druga rzecz nie tylko ona ma problem z polskim u tej nauczycielki bo już paru rodziców było u psychologa że coś jest nie tak nie chca chodzić do szkoły i ż epani się uwzięła. Już nie mówiąc o tym że osoby które u poprzedniej nauczycielki były słabsze teraz nagle są super wyedukowane a te które były lepsze stały sie tłumanami klasowymi.
Ja miałam podobna sytuacje a po siesitrze widze ze nie kłami. Problemy są z nauczycielami tylko niektórzy tego nie umieją dostrzeć. W moim wypadku psycholog bardzo pomógł bo zainterweniował u nauczylieki i zarzadził rade na które omówili zaistniały proble, Nauczielka później zmieniła nastawienie a i mnie i reszcie klasy przyejmniej sie chodziło na zajęcia i wszyscy mieli lepsze osceny.
Wiec proszę weżcie pod uwagę to że taka sytauacja mogła sie tutaj pojawić a nie że nauczyciel to świeta rzecz. Ja rozumiem może chce być wymagająca bo jest nowa ale nie może tępić uczniów bo siostra i jej koleżanki tak właśnie się czują.
 
adzik225 napisał:
Moje pytanie jak tą sprawę rozwiązać bo na pewno nie moze dziecko czuć sie tak w szkole
Szkołę można w ostateczności zmienić.

adzik225 napisał:
Czy jeśli interwencja u dyrektora nie pomoże jest mozliwość zwrócenia się do kuratorium ze stosownym pismem o interwencji ?
Naturalnie. Wraz z wnioskiem o przeprowadzenie "niezależnego" egzaminu lub oceny pracy przez "niezależnego" nauczyciela. I warto z takim wnioskiem wystąpić.

Kalibabka napisał:
na maturze nie będzie jej nauczycielki a komisja wiec raczej siostra ma coś z głową.
Znam osobiście przykład matury ustnej z matematyki, na której abiturient rozwiązał 3 zadania z matematyki na max. Dwóch nauczycieli z komisji oceniło pracę, jakże by inaczej, na max. 5 (nie było jeszcze 6) a trzeci nauczyciel matematyki (który przez 4 lata uczył matematyki egzaminowanego a raczej przez 4 lata "ujeżdżał" ucznia kierowany li tylko prywatnymi pobudkami) na... 4. Gdyby nie komisja, pewnie praca oceniona była - tradycyjnie - na 3.

A na ścianie sali od matematyki było powieszone hasło: "W matematyce nie ma drogi specjalnie dla królów. (Euklides)". No, ale mieszkamy w Polsce...
 
@adzik225
Opis ładny, choć z błędami.

Tylko gdzie tutaj pytanie natury prawnej?
 
adzik225 napisał:
nie zdała matury próbnej z polskiego bo dostała 29%
Czy oceniał ktoś z zewnątrz, czy tylko nauczycielka (bo tak często jest z maturami próbnymi)?
PS.
adzik225 napisał:
prosi mnie też o pomoc, bo mam jakieś pojecie na ten temat. Ale niestety dostaje same złe oceny co ja bardzo załamuje.
Myślę jednak, że nie powinnaś specjalnie "pomagać" komukolwiek, a zwłaszcza siostrze, w nauce polskiego, bo z interpunkcją zupełnie sobie nie radzisz.
PS 2. Mój syn też miał różne przeboje z panią od matematyki i matury próbnej nie zdał (oceniała matematyczka, i nikt więcej). A na koniec roku miał ledwie ocenę dopuszczającą od "wspaniałej" matematyczki. Za to na tej prawdziwej maturze miał ponad 90 proc. punktów.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za odpowiedzi a w szczególności Sachalin która według mnie najbardziej tutaj pomogła.
Matruę próbną oceniała tylko nauczycielka siostry.
A co do mojej interpunkcji to jestem dyslektykiem, dodatkowo pisałam te posty w nerwach bo ta sytuacja też wpłynęła na mnie. Nie uważam też żeby pomoc siostrze mogła jej zaszkodzić, bo nie uczę ją jak pisać zdania, tylko na co zwracać uwagę pisząc wypracowania podstawowe punkty jak powinna wyglądać kompozycja. Nie interesuje mnie tak bardzo styl albo język, bo jak wiadomo duż osób ma problem z budowaniem pięknie ułożonego zdania.
Pozdrawiam a temat można uznać za zamknięty. Wiem jak interwniować w tej sytuacji :)
 
Powrót
Góra