Problem z niemieckim pracodawcą

  • Autor wątku Autor wątku ancza37
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ancza37

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
11
WITAM,
MAM KŁOPOT Z NIEMIECKIM PRACODAWCĄ I POTRZEBNA MI POMOC GDYŻ
WYDAJE MI SIĘ ,ŻE ZOSTAŁEM OSZUKANY.
SPRAWA JEST DOŚĆ SKOMPLIKOWANA I MAM W ZWIĄZKU Z NIĄ PARE PYTAŃ.
ZACZNĘ JEDNAK OD POCZĄTKU.W LUTYM 2010 PODJĄŁĘM PRACĘ I WSZYSTKO
ZAPOWIADAŁO SIĘ DOBRZE DO MOMENTU GDY ULEGŁEM WYPADKOWI PRZY PRACY I
ZŁAMAŁEM RĘKĘ. DOSTAŁEM ZWOLNIENIE LEKARSKIE,JEDNAK ŻADNEGO
ODSZKODOWANIA ZA WYPADEK PRZY PRACY OPRÓCZ PENSJI.DZIWNYM BYŁ DLA MNIE
FAKT ,ZE DO PRACY NIE PRZYSZEDŁ NIKT Z BHP I NIE PODEJMOWAŁ ZE MNĄ
ROZMOWY.GDY PYTAŁEM PRACODAWCĘ ,TEN MÓWIŁ ZE ŻADNE ODSZKODOWANIE MI SIĘ NIE NALEŻY...
CZY TO PRAWDA?
PO POWROCIE DO PRACY,SYTUACJA W FIRMIE BYŁA CORAZ GORSZA.PRACODAWCA
WYRAŻNIE MŚĆIŁ SIĘ NA MNIE ZA DŁUGIE ZWOLNIENIE LEKARSKIE.DLATEGO
TEŻ W PAŹDZIERNIKU POSTANOWIŁEM ZJECHAĆ DO DOMU NA ODPOCZYNEK kTÓRY WCZEŚNIEJ UZGODNIŁEM Z PRACODAWCĄ BEZ WYPISYWANIA KARTY URLOPOWEJ GDYŻ JAK TO TWIERDZIŁ PRACODAWDA, W TEJ FIRMIE JEST TO NIE POTRZEBNE.
W POLSCE WRÓCIŁY DOLEGLIWOŚĆI ZŁAMANEJ RĘKI I PO WIZYCIE U LEKARZA,TEN
WYSŁAŁ MNIE NA DWUTYGODNIOWE CHOROBOWE.ZWOLNIENIE WYSŁAŁEM NATYCHMIAST POCZTĄ
A KOPIĘ MAILEM.PO UPŁYWIE TEGO ZWOLNIENIA OTRZYMAŁEM NASTĘPNE Z KTÓRYM
POSTĄPIŁEM PODOBNIE.
TEN JEDNAK DNIA 15.10 NAPISAŁ MI
MAILA , ŻE NIE PRACUJĘ U NIEGO OD 01.10. BYŁEM W SZOKU. DO TEJ PORY
NIE OTRZYMAŁEM ANI EKWIWALENTU ZA URLOP ANI ZAPŁATY ZA CHOROBOWE CZY
ŚWIADECTWA PRACY.. CZY PRACODAWCA MÓGŁ TAK POSTĄPIĆ TYM BARDZIEJ ,ŻE
01.10 BYŁEM JESZCZE W PRACY I PODBIŁEM KARTĘ PRACY??
PRÓBOWAŁEM SPRAWĘ WYJAŚNIĆ TELEFONICZNIE LECZ USŁYSZAŁEM ŻE PRACODAWCA NIE CHCE MNIE ZNAC .
PROSZĘ MI POMÓC
BO NIE WIEM DO KOGO MOGĘ SIĘ ZWRÓCIĆ I JAKIE EWENTUALNIE PODJĄĆ KROKI..
Z WYRAZAMI SZACUNKU A.

Proszę nie pisać dużymi literami. http://forumprawne.org/prawo-cywilne/262-obowiazujace-zasady-pisania-postow.html Bartata.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W twoim przypadku pracodawca mógł rozwiązać umowę o pracę z 4-tygodniowym okresem wypowiedzenia do końca miesiąca (§ 622 BGB). Wynagrodzenie przysługuje ci więc co najmniej do 30.11. Jeżeli został uzgodniony okres próbny, okres wypowiedzenia wynosi 2 tygodnie.

Możesz przed Sądem Pracy właściwym dla miejsca wykonywania pracy domagać się zapłaty tej kwoty.
 
Jeszcze coś... rozwiązanie umowy o pracę wymaga dochowania formy pisemnej (§ 623 BGB). Jeżeli nie dostałes wypowiedzenia na piśmie, możesz domagać się ewentualnie jeszcze więcej.
 
W moim przypadku umowy na okres próbny nie było.
Umowa została zawarta od do .
Wypowiedzenie dostałem tylko elektronicznie na 2tygodnie przed wygaśnięciem umowy ale w trakcie chorobowego.
Pracodawca nie dał mi możliwości wykorzystania urlopu ani nie dał mi równowartości pieniężnej za ten urlop.
Poinformował mnie po wszystkim że mi się nie należy.
Co mogę teraz zrobić ?
 
Ponadto nie zapłacił za chorobowe!!!!
 
Jakos chaotycznie piszesz, z jednej strony, ze po wypadku "placicl ci tylko pensje" a z drugiej strony ze "nie placil ci za chorobowe". A poza tym jesli to byla umowa o prace na czas okreslony, to nie trzeba wysylac zadnego wypowiedzenia, ona sama wygasa.

Gdzie byles ubezpieczony (kasa chorych, ubezpieczenie emerytalne, podatki itd.): w Polsce czy w Niemczech?

W Niemczech w zaleznosci od uregulowani ukladu zbiorowego w przypadku dluzszej choroby przez pierwsze kilka tygodni (z reguly 4 tygodnie) pensje dalej placi pracodawca, potem przejmuje to kasa chorych, dostaje sie wtedy tzw. Krankengeld, czyli chorobowe, ale od kasy chorych, nie od pracodawcy. Niemieckie zwolnienie lekarskie sklada sie z dwoch kartek, jedna wysyla sie pracodawcy, druga kasie chorych.

Za wypadki przy pracy i ewentualne odszkodowania z tego tytulu oraz koszty leczenia odpowiedzialne sa tzw. branzowe Berufsgenossenschaften, bowiem kazdy pracownik powinien posiadac u nich obowiazkowe ubezpieczenie wypadkowe od wypadkow w pracy. Ale im tez trzeba takie wypadki zglaszac, nie wiem, czy to zrobiles.
 
Ubezpieczony byłem w Niemczech w AOK i takze tam odprowadzałem podatki.
Za pierwsze ,niemieckie zwolnienie powypadkowe otzymywałem chorobowe od pracodawcy przez ok 6 tyg.
Zmierzam jednak do drugiego zwolnienia,od polskiego lekarza które dostałem w trakcie pobytu w domu na urlopie.
Za to zwolnienie mi nie zapłacił i mało tego ,poinformował mnie 15 pażdziernika ,ze nie pracuję od pierwszego pażdziernikamimo trwania umowy do listopada. !!
I tak,nie dość ,że zwolnił mnie z datą wsteczną bez podania przyczyny i drogą wyłącznie mailową , to jeszcze nie zapłacił ani za zwolnienie ani za urlop....!Mało tego,pierwszego pażdziernika byłem jeszcze w pracy!
Co do wypadku przy pracy i ewantualnego odszkodowania, to nie zgłaszałem nigdzie tego sam gdyż nie wiedziałem o tym a pracodawca zapewniał,że on poinformował odp władze ale nic mi się nie należy, chociaż teraz odnoszę wrażenie ,że kłamał...
 
Ja przypuszczam, ze twoj pracodawca to sprytnie rozegral. A wiec w kazdej pracy wypelnia sie wniosek na urlop, chociazby z powodow ubezpieczeniowych. Ty nie wypelniles, tylko pojechales na urlop "na gebe", on odczekal pare dni i stwierdzil, ze..... ty porzuciles prace i dzieki temu zwolnil cie dyscyplinarnie, na co nie jest niezbednie konieczne pisemne wymowienie stostunku pracy.

Tylko tak sobie moge to wytlumaczyc, i jesli nie masz swiadkow rozmowy ustnej, ze szef dal ci urlop na pazdziernik, to bedzie ci ciezko to udowodnic.,...
 
Mam 2 świadków którzy jechali ze mną na urlop i byli przy rozmowie.
Po drugie byłem w tym czasie na chorobowym gdy otrzymałem e-mail.
 
W Niemczech nie ma przepisu zabraniajacego zwalnianie pracownikow przebywajacych na zwolnieniu lekarskim
 
czyli zrobili mnie na szaro.... tylko skoro rzekomo uznali ,że porzuciłem pracę to dlaczego nie zareagowali od razu tylko po dwóch tygodniach gdy wysłałem kolejne zwolnienie? jak można zwolnić kogoś ,nie informując o tym w żaden sposób ?rozumiem,gdyby napisali,- "nie pracujesz od dziś bo wg nas porzuciłeś pracę więc zwolnienie lekarskie jest nie ważne' .............oni jednak przyjęli zwolnienie a przynajmniej tak mi się zdawało........
 
Jesli chcesz sie dowiedziec na 100% musisz zlozyc do sadu pracy tzw. Kündigungsschutzklage, tzn. zaskarzyc zwolnienie sadownie, do tego nie jest potrzebny adwokat, ale musisz pismo napisac po niemiecku i to w okreslonym, dosyc krotkim terminie, chyba 3 tygodnie od otrzymania zwolnienia, o ile dobrze pamietam z glowy,
 
Powrót
Góra