F
Felek91
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 18
Witam,
mam problem typu - jestem współwłaścicielem auta. Moja partnerka miała kolizję 3 tygodnie temu - stanęła na skrzyżowaniu na pomarańczowym świetle. Samochód (bus) za nią nie wyhamował (pękły mu przewody hamulcowe, bus leciwy...) i wjechał w tył samochodu. Partnerkę zabrała karetka do szpitala na RTG z powodu bólu pleców oraz kontuzji jakiej doznała kilka lat wcześniej. Policja spisała notatkę, stwierdzili, że wina jest kierującego busem - nie zachował bezpiecznej odległości, natomiast nie ukarali mandatem ponieważ wiadomo, czekali ni wieści ze szpitala. Partnerka została wypisana wieczorem, koło 22.00 - na szczęście nic się Jej nie stało. Następnie szkoda zgłoszona do warty - rzeczoznawca wycenił naprawę na ok 8 tysięcy zł. Niestety, Pan który spowodował kolizję unika kontaktu zarówno z Wartą jak i policją. KTOŚ prowadzący postępowanie podczas przesłuchania partnerki na wejściu rzucił tekst o bezpodstawnym gwałtownym hamowaniu - na co dostał tylko uśmiech - nie wiem jak interpretować takie zachowanie - chęcią jak najszybszego zakończenia sprawy?! Gdzie mogę złożyć skargę na takie zachowanie? Idą do meritum - po dzisiejszym kontakcie KTOŚ prowadzący sprawę w rozmowie ze mną powiedział, że mi nie udzieli żadnych informacji mimo iż jestem współwłaścicielem auta, gdyż nie jestem stroną postępowania... a ze Panem z busa nie ma kontaktu, więc nie ma możliwości określenia sprawcy - co za tym idzie wypłaty z odszkodowania. Proszę o podanie możliwych dalszych ścieżek działania w tej sprawie.
mam problem typu - jestem współwłaścicielem auta. Moja partnerka miała kolizję 3 tygodnie temu - stanęła na skrzyżowaniu na pomarańczowym świetle. Samochód (bus) za nią nie wyhamował (pękły mu przewody hamulcowe, bus leciwy...) i wjechał w tył samochodu. Partnerkę zabrała karetka do szpitala na RTG z powodu bólu pleców oraz kontuzji jakiej doznała kilka lat wcześniej. Policja spisała notatkę, stwierdzili, że wina jest kierującego busem - nie zachował bezpiecznej odległości, natomiast nie ukarali mandatem ponieważ wiadomo, czekali ni wieści ze szpitala. Partnerka została wypisana wieczorem, koło 22.00 - na szczęście nic się Jej nie stało. Następnie szkoda zgłoszona do warty - rzeczoznawca wycenił naprawę na ok 8 tysięcy zł. Niestety, Pan który spowodował kolizję unika kontaktu zarówno z Wartą jak i policją. KTOŚ prowadzący postępowanie podczas przesłuchania partnerki na wejściu rzucił tekst o bezpodstawnym gwałtownym hamowaniu - na co dostał tylko uśmiech - nie wiem jak interpretować takie zachowanie - chęcią jak najszybszego zakończenia sprawy?! Gdzie mogę złożyć skargę na takie zachowanie? Idą do meritum - po dzisiejszym kontakcie KTOŚ prowadzący sprawę w rozmowie ze mną powiedział, że mi nie udzieli żadnych informacji mimo iż jestem współwłaścicielem auta, gdyż nie jestem stroną postępowania... a ze Panem z busa nie ma kontaktu, więc nie ma możliwości określenia sprawcy - co za tym idzie wypłaty z odszkodowania. Proszę o podanie możliwych dalszych ścieżek działania w tej sprawie.