S
skarbniq
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2022
- Odpowiedzi
- 1
Dzień Dobry,
Szukam rady co powinno zrobić się w sytuacji którą opiszę. Czy prawidłowym działaniem jest złożenie zawiadomienia na policję czy może należy wcześniej podjąć inne kroki ?
Otóż...
Oddałem laptop do naprawy w serwisie. Pomijając to jak przebiegała współpraca i próby naprawy, przyszedł moment, że SMS-owo uzgodniliśmy, że odstępujemy od naprawy i odbiorę laptopa.
Tutaj zaczynają się problemy. Zanim go odebrałem firma zamknęła swoje punkty serwisowe i przestała odbierać telefony. Po jakimś czasie na drzwiach jednego z lokali (do którego oddawałem sprzęt) pojawiła się informacja od spółdzielni mieszkaniowej o "zabezpieczeniu lokalu w celu ochrony swoich praw" (zakładam, że firma nie płaciła rachunków).
Po kolejnych kilku tygodniach udało się z firmą ponownie nawiązać kontakt SMS-owy. Firma konsekwentnie twierdzi, że nie ma problemu z tym żebym laptopa odzyskał ale obiecywany telefon czy też mail "od szefa" nigdy nie przychodzi.
No i co teraz ? Policja ? Czy też teoretycznie jeżeli sprzęt jest w "zabezpieczonym" lokalu należy to jakoś inaczej rozegrać ?
Szukam rady co powinno zrobić się w sytuacji którą opiszę. Czy prawidłowym działaniem jest złożenie zawiadomienia na policję czy może należy wcześniej podjąć inne kroki ?
Otóż...
Oddałem laptop do naprawy w serwisie. Pomijając to jak przebiegała współpraca i próby naprawy, przyszedł moment, że SMS-owo uzgodniliśmy, że odstępujemy od naprawy i odbiorę laptopa.
Tutaj zaczynają się problemy. Zanim go odebrałem firma zamknęła swoje punkty serwisowe i przestała odbierać telefony. Po jakimś czasie na drzwiach jednego z lokali (do którego oddawałem sprzęt) pojawiła się informacja od spółdzielni mieszkaniowej o "zabezpieczeniu lokalu w celu ochrony swoich praw" (zakładam, że firma nie płaciła rachunków).
Po kolejnych kilku tygodniach udało się z firmą ponownie nawiązać kontakt SMS-owy. Firma konsekwentnie twierdzi, że nie ma problemu z tym żebym laptopa odzyskał ale obiecywany telefon czy też mail "od szefa" nigdy nie przychodzi.
No i co teraz ? Policja ? Czy też teoretycznie jeżeli sprzęt jest w "zabezpieczonym" lokalu należy to jakoś inaczej rozegrać ?