problem z operatorem Orange

  • Autor wątku Autor wątku stranger
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stranger

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
2
Sprawa dotyczy mojej narzeczonej. 3 lata temu jej ojciec zawarł umowę z Orange. Wziął dla niej telefon w mixie w taryfie 25zl. umowa była podpisana na 2 lata..na 3 miesiące przed jej zakończeniem zadzwoniła konsultantka z propozycja przedłużenia umowy o jeszcze 12 miesięcy, na co narzeczona się zgodziła. Wszystko było w porządku dopóki nie minęło 9 miesięcy..Znowu zadzwoniła konsultantka z kolejna propozycją przedłużenia umowy. No cóż oferta nie była zbyt kusząca więc narzeczona nie dała sie skusić i oświadczyła, że umowy nie zamierza przedłużać...Po tygodniu od tego czasu wysłała tatusia do salonu orange żeby im oświadczył że kolejnej umowy już nie bedzie przedłużał...a tam podsunęli mu prawdopodobnie zerwanie umowy które ten nieświadomie podpisał sądząc że sprawę załatwił. Z konta bankowego jeszcze w ramach zlecenia stałego Orange pobrało opłatę i karta byla jeszcze aktywna cały miesiac... Po tym czasie zdezaktywowali numer i myśleliśmy, że to juz koniec wspołpracy z Orange...Aż do wczoraj: kiedy to przyszło pismo od ich radcy prawnego wzywające do zapłaty kary za zerwanie umowy!!! Jednocześnie oznajmiające, że kary nie trzeba będzie płacić, pod warunkiem, że uiści się należność za pozostałe 3 miesiące i... podpisze następną umowę :!: :!: :!: Pytanie? : Czy oni mogą ludzi w ten sposób szantażować :?: :?:
Na zapłatę dali czas 7 dni... HELP ME !! please:(
 
a tatuś nie widział co podpisuje? dlaczego zaraz zwalasz całą winę na obsługę salonu?jesli przyszedł trzy miesiące przed końcem umowy i napisał wypowiedzenie, to faktycznie kara umowna została naliczona.wg umowy jest miesieczny okres wypowiedzenia. to po pierwsze.

po drugie, jeśli już tak sie stało, to Orange nie zmusza nikogo do podpisania kolejnej umowy. masz dwa wyjścia:zapłać karę za przedwczesne zerwanie umowy albo podpisać aneks powindykacyjny, tzw.aktywacja po windykacji. w tym przypadku umowa będzie podpisana na 3 miesiące.

na koniec: nikt nikogo nie szantażuje, trzeba czytać to, co się podpisuje
 
no wiesz... owszem nie twierdzę, że tato nie dał ciała...jest z natury ufnym człowiekiem...powiedział jasno, że nie chce przedłużać umowy- ja będąc konsultantem wyjaśniłbym mu że musi poczekać i przyjść na miesiąc przed upływającym terminem bo jeżeli zrobi to szybciej to zapłaci karę...
byłem dzisiaj w salonie...owszem aktywacja po windykacji jest to jakieś rozwiązanie lecz konsultant powiedział, że umowa będzie ale na ! 6 ! miesięcy...i tak źle i tak niedobrze...więc napisaliśmy pismo reklamacyjne, że umowa była rozwiązana nieświadomie i takie tam blabla...:) odpowiedż ma przyjść w ciągu miesiąca
 
Powrót
Góra