B
Bartlomiej69
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam, jakiś czas temu postanowiłem zakupić słuchawki wartości 140£, po wejściu na strone producenta (Audio Technica) i wpisaniu swojego post-code'u wyszukiwarka na oficjalnej stronie wyświetliła mi namiary do najbliższego dilera tych słuchawek - Millennium Music - Nottingham. Po przybyciu na miejsce okazało się że nie ma ich w sklepie, sprzedawca musi je zamówić i wysłać do klienta. Zgodziłem się, zapłaciłem kartą, w zamian dostałem fakture oraz paragon, sprzedawca poprosił o adres e-mail/numer telefonu oraz zagwarantował że przesyłka nie potrwa dłużej niż 3 dni. Po 4 dniach postanowiłem zadzwonić do sprzedawcy, ten kazał poczekać, miał sprawdzić co z nimi i oddzwonić. Po godzinie czasu sam zadzwoniłem, ten powiedział że aktualnie producent nie ma ich "in stock", dostępnych i kazał mi poczekać 10 dni, gdy zapytałem o zwrot pieniędzy powiadomił mnie że może to potrwać do 14 dni więc ustaliliśmy że poczekam na słuchawki. 15-stego dnia zadzwoniłem ponownie, znów ta sama procedura -tym razem kazał czekać 3-4-5 dni. Nie doszły więc znów zadzwoniłem, z tym że tym razem poprosiłem o zwrot pieniędzy, powiedział że nie ma problemu - poprosił o numer konta/sort code - wysłałem za pomocą e-maila. Po 3 dniach znów zadzwoniłem, poprosił o numer karty - podałem, mineło kolejne kilka dni (około 5) dziś zadzwoniłem z pytaniem co, kiedy, gdzie i jak a ten mnie poprosił o kod z tyłu karty, wydało mi się to dziwne, nie podałem mu go i powiedziałem że spróbuje załatwić to inaczej, nie pamiętam dokładnie co mówił - gdy zaczął mówić niesympatycznym tonem przerwałem rozmowe. Może mi ktoś doradzić co powinnienem zrobić? Wątpię żeby faktycznie potrzebował tego kodu, tymbardziej że z tego co wiem nikomu nie powinno się go podawać. Jeśli mam rację to co powinnienem zrobić - iść do banku - na policje... gdzie???