M
Migo22
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2016
- Odpowiedzi
- 2
W pewnej szkole w Polsce jest nauczyciel matematyki który nie dopuszcza wszystkich chetnych do matury stawiając ultimatum że jeśli złoża deklaracje wpisze im niedostateczny jako koncowa ocene co skutkuje powtarzaniem klasy badz jeśli nie złoża dostaja dwa i koncza szkołę w danym roku z niczym. Moga podjesc do matury dopiero w kolejnym roku.
Nauczyciel owszem ma wiedze choć nie potrafi przekazywać jej takakby każdy z uczniów zrozumial temat. Jedni radza sobie z pojeciem nowego tematu majac wiedze z poprzendich szkół inni zostaja w kropce. Surowy jest tez system oceny wiec czasem osoba ktorej 'coś tam dzwoni w glowie' poprostu jest tlamszona. Dzieje sie tak co roku w klasach maturalnych. Sądzę ze nauczyciele wiedza o tym a akurat ten Pan robi nadal swoje. Co można z takim nauczycielem zrobić? I czy wgl Jego postepowanie tylko mi wydaje się nie poprawne ?
Nauczyciel owszem ma wiedze choć nie potrafi przekazywać jej takakby każdy z uczniów zrozumial temat. Jedni radza sobie z pojeciem nowego tematu majac wiedze z poprzendich szkół inni zostaja w kropce. Surowy jest tez system oceny wiec czasem osoba ktorej 'coś tam dzwoni w glowie' poprostu jest tlamszona. Dzieje sie tak co roku w klasach maturalnych. Sądzę ze nauczyciele wiedza o tym a akurat ten Pan robi nadal swoje. Co można z takim nauczycielem zrobić? I czy wgl Jego postepowanie tylko mi wydaje się nie poprawne ?