W
wojtek21
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam.Moja historia jest trochę dziwna,ale niestety prawdziwa i jest dla mnie prawdziwym koszmarem.Może zaczne od samego początku:Na początku tego roku wyjechałem za pracą wraz ze znajomym do niemiec.Po dwóch dniach pobytu ten "znajomy"pozostawił mnie na pastwe losu i niestety byłem zmuszony do noclegowania w takim miejscu w którym nie miałem najmniejszej ochoty przebywać.Właścicielem ów mieszkania był właściciel firmy budowlanej.Na początku obiecywał dobra prace,jednakże egzystowałem bo inaczej tego nie można nazwac przez dwa miesiące bez pracy.Codziennie słyszałem to samo ze jurto itp.Po pewnym czasie pojawił się problem pozwolenia na prace"gewerbe"poszedłem więc do urzędu ale do pozwolenia na pracę oraz założenia firmy jednoosobowej potrzebowałem jeszcze kąta w banku.Więc poszedłem i założyłem mimo mojej słabej znajomości języka.I w tym momęcie zaczoł się mój prawdziwy problem.Mój "szef" okazał się wielkim oszustem!Nie mając wyjścia wybrałem za pomocą karty bankomatowej pięniądze na bilet powrotny do kraju oraz na życie ponieważ mam małą córeczkę a wyjazd za pracą miał nam pomóc wyjść na prosta.Teraz jestem trzeci miesiąc w kraju,ale znalazłem dobrą prace w austrii jednakże obawiam się że będe miał problemy z przekroczeniem granicy.Proszę o pomoc w jaki sposób mogę rozwiązać swój problem.