SHINGO
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 17
Witam mam pewien problem otóż byłem na rencie od 1991r do maja 2005r z powodu epilepsji oraz problemów psychiatrycznych.Stawałem co 2 lub 3 lata ponieważ ZUS twierdził że na stałe nie mogę mieć renty gdyż mam za młody wiek 34 lata.Epilepsję leczyłem w poradni psychiatrycznej gdzie od dzieciństwa uczęszczałem choroba wystąpiła przed 18 rokiem zycia u mnie.W maju 2005r ZUS raczył ozdrowić mnie twierdząc że są to sprawy neurologiczne a nie psychiatryczne oraz mając ale czemu nigdy nie leżałem w szpitalu.Na pierwszy rzut oka wyglądam sprawny psychicznie jak i fizycznie twierdzili że niemogą przyznać renty ponieważ niemam 5 lat w życiorysie przepracowanych i niemają niby mi z czego tą rentę obliczyć ale jak tyle lat brałem to mieli.Zacząłem chodzić do neurologa , zaliczyłem szpital ponieważ neurolog twierdził że leki zmienia a niewie jak się organizm przytym zachowa a odrazu kieruje mnie na tomografię oraz EEG tam także w nocy miałem atak jest to udokumentowane z wypisu ze szpitala.Jaki sens jest chodzić do dwóch różnych specjalistów którzy przepisują identyczne leki???!!Na komisję od lek.neurologa między innymi pisze w opisie cytuję:Nastąpiło pogorszenie stanu neurologicznego od ostatniego badania przez LO ZUS.Obecnie nie jest zdolny do pracy zawodowej.Wymaga syst.leczenia specjalistycznego.Na orzeczeniu w jednym z podpunktów pisze:Jest Pan całkowicie niezdolny do pracy zaznaczone jest że nie.Chciałem iść do pracy w ZPCH ale lekarz zakładowy mnie odrzucił.Jak w ZUS powiedziałem aby mi orzecznik dał na piśmie że mogę iść do pracy to odp.że w życiu , pozatym nie jest upoważniony do wydania takiego pisma więc jak mam iść do pracy a choroby przed pracodawcą nie mogę ukryć.Może ktoś mi pomóc w mojej sprwawie???!!Liczę na odp.i pozdrawiam wszystkich.