Problem z roletami okien zewnetrznych

  • Autor wątku Autor wątku olivier85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

olivier85

Użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
30
Dzien dobry.
Mam problem ze sprzedawca rolet zewnetrznych w oknach w nowobudowanym domu.
Okna wraz z roletami zamowilem niecale 2 lata temu. Mialem z nimi same problemy od poczatku ale po licznych poprawkach dzialaly podczas uruchomienia. Teraz po 1,5 roku przed przeprowadzka elektryk je podlaczyl i dwie z nich nie dzialaly. Jedna opuszczala sie do pewnego momentu po czym sie blokowala. Winna byla w prowadnicy zewnetrznej, ktora wygiela sie. Druga nie opuszczala sie w ogole. Zlozylem reklamacje w ramach obowiazujacej gwarancji. Po kilku mailach i telefonach "serwisanci" po uplywie miesiaca przyjechali. Dzialali bardzo nerwowo i ze zloscia, szarpali za rolety itp.
Na moje uwagi i obawy reagowali zloscia po czym sie spakowali i odjechali. Po kilku dniach dostalem mailowo wycene naprawy dwoch rolet ze skanem protokolu z serwisu, ktorego mi nie przedstawiono na miejscu.
Oczywiscie sie z tym nie zgadzam.
Nie odbieraja telefonu, nie odpisuja na maile poza tym z wycena.
Firma na google ma same negatywne opinie.
Co ja moge w takiej sytuacji zrobic ?

Nadmieniam. Rolety byly przeze mnie nieuzywane.
 
Montowal dostawca okien. Serwis tez byl od dostawcy okien. W protokole, ktorego nie widzialem na miejscu jest napisane, ze pierwsza z rolet nie opuszczala sie ze wzgledu na prowadnice a druga "mozliwe uszkodzenie przez niewlasciwe uzytkowanie". Tylko rolety te byly nieuzywane. Po drugie jak uzytkownik ma uszkodzic rolete, ktora powinna sie opuszczac i podnosic bez zadnego problemu. Po drugie jedna z rolet mi zabrano bez zadnego dokumentu, wyrwano styropian ze srodka itp. Serwisanci byli delikatnie mowiac nieprofesjonali bo przez swoje szarpanie z calej sily mogli je uszkodzic.
Co moge zrobic ? Jakie mam prawa ?
 
olivier85 napisał:
Jedna opuszczala sie do pewnego momentu po czym sie blokowala. Winna byla w prowadnicy zewnetrznej, ktora wygiela sie. Druga nie opuszczala sie w ogole. Zlozylem reklamacje w ramach obowiazujacej gwarancji.
Rozumiem że:
-towar/usługa była jeszcze na gwarancji w chwili zgłoszenia usterek,
-uszkodzeniu uległa część zewnetrzna,
-dom był niezamieszkały przez 1,5 roku.
Czy opis protokołu dotyczy obydwu rolet-tzn czy policzono za obydwie?
Możliwe że ktoś chciał się włamać i wygiął prowadnicę.
W tym wypadku raczej nie jest winny wykonawca,chyba że prowadnica była zamontowana w sposób niezgodny z montażem i to się przyczyniło do jej uszkodzenia,ale możliwe też że np budynek osiadał,a dół prowadnicy oparty był np na wylewce tarasu (tylko w przypadku drzwi/witryny balkonowej).To powinno być napisane w protokole.Jeżeli się z tym co w protokole nie zgadzasz,możesz się odwołać,najlepiej podając opinię rzeczoznawcy (jeżeli będzie dla ciebie korzystna)
 
Piotr1972r napisał:
Rozumiem że:
-towar/usługa była jeszcze na gwarancji w chwili zgłoszenia usterek,
-uszkodzeniu uległa część zewnetrzna,
-dom był niezamieszkały przez 1,5 roku.
Czy opis protokołu dotyczy obydwu rolet-tzn czy policzono za obydwie?
Możliwe że ktoś chciał się włamać i wygiął prowadnicę.
W tym wypadku raczej nie jest winny wykonawca,chyba że prowadnica była zamontowana w sposób niezgodny z montażem i to się przyczyniło do jej uszkodzenia,ale możliwe też że np budynek osiadał,a dół prowadnicy oparty był np na wylewce tarasu (tylko w przypadku drzwi/witryny balkonowej).To powinno być napisane w protokole.Jeżeli się z tym co w protokole nie zgadzasz,możesz się odwołać,najlepiej podając opinię rzeczoznawcy (jeżeli będzie dla ciebie korzystna)

Tak rolety sa objete gwarancja.
Dom jest niezamieszkaly.
Tak policzono za obie rolety (z czego jedna zamontowano a druga mi zabrano). O wlamaniu nie ma mowy. Prowadnica wygiela sie bo sie odczepila od mocowania. Po korekcie jest ok.
Jak moge skontaktowac sie z rzeczoznawca i co moze zrobic po fakcie tj. Wizycie serwisu ?
Sprawa druga jak mozna wypelnic protokol bez mojego podpisu ? Przeciez tam mozna napisac wszystko. Dla mnie on jest niewazny.
 
olivier85 napisał:
Prowadnica wygiela sie bo sie odczepila od mocowania.
To raczej wpadka przy montażu,więc nie powinieneś za to płacić.
Swoją drogą rolety zewnętrzne są często montowane jako zabezpieczenie przed włamaniem,a tu prowadnica była tak źle zamontowana że się odczepiła od mocowania i do tego nieużywana?
Namiary na rzeczoznawcę możesz spróbować dostać u Miejskiego Rzecznika Konsumentów.
Co do protokołu-jak najbardziej-jeżeli się pod nim nie podpisałeś,to nie uznałeś tego.
 
Witam,
Zauważyłem jeszcze jeden problem. Większosc rolet była wyposażona w moskitiery rozwijane (ręcznie). O ile w malych oknach nie ma problemu to przy dużych balkonowych moskitiery się opuszczają ale mam problem z ich podniesieniem do pozycji początkowej (klinują się, blokują, marszczą itp.).
Co mogę zrobić w tej sytuacji ? Zgłosić kolejną reklamację ?
PS. Mam pytanie. Od kiedy liczy się czas gwarancji ? Od momentu podpisania umowy, czy dostarczenia rolet na budowę i podpisania odbioru ?
 
Czy może mi ktoś odpowiedzieć na zadane pytania ?
 
Co do liczenia czasu gwarancji:liczy się od objęcia w posiadanie przez konsumenta/wydania przedmiotu umowy,czyli data podpisania odbioru.
Co do moskitier : samo się raczej nie naprawi,a używanie produktu w stanie zauważenia wady/niezgodności może doprowadzić do np powiększenia wady,lub uszkodzenia,wtedy gwarant może odrzucić reklamację.
 
Powrót
Góra