problem z sasiadem!!!!PILNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Autor wątku Autor wątku sara1977
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sara1977

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
26
Moim problemem oraz innych sąsiadów jest następujacy. W bloku mieszka 52 rodziny. Jeest bardzo duzo małych dzieci. sa to rodziny mieszane, mamy sporo pijaków . Otóz jest taki jeden ELEMENT SPOŁECZNY który niedawno wyszedł z więzienia. cały cza pije, wszczyna awantury ,chodzi z nożem w biały dzień, kacze do dzieci,jedno niesppełna 2 letnie uderzył w twarz. W zeszłym roku napadł na mnie z nozem i nie udało mu sie nic zrobić bo sasiedzi poszli mi na pomoc. Oberwał. Policja przyjechała i twierdzili ze nic mu nie mogą zrobić bo ma ŻÓŁTE PAPIERY. od trzech dni w bloku dzieją sie cyrki. Przedwczoraj pobił swoja konkubinę,policja zabrała go na wytrzeźwiałkę, wczoraj siłą wciągnoł sąsiadkę próbował ja pobić,znów była policja, dziś wciagnoł nastepna sąsiadke i próbował ja zgwałcić, a także dusił. Na ratunek przybiegli młodzi chłopcy,którzy wywazyli drzwi. Sprawca uciekł przez okno, a policja przyjechała po fakcie.
Na domiar tego policja stwierdziła ze nic nie może zrobić. Dopiero jak bedzie napaść z utrata zycia moga gozamknac. Jestem w zoku. mam trójkę małych dzieci w tym dziecko chore na astmę. Mieszkanie w tym tresie jest dla niej zabójcze. Czy ktoś z was móglby poradzić jak sie tego typa pozbyc z bloku? Jak go zamknąc w wiezieniu? Boimy sie wypuszczać dzieci do szkoły i na podwórko,bo on straszy ze nas wszystkich powyzyna..
 
1. trzeba się skontaktować ze swoim dzielnicowym i spokojnie porozmawiać - o strachu, o możliwościach, spytać co on proponuje, jak mozna rozwiązać sprawę.
2. za KAŻDYM razem wzywać policję. I zbierać chociaż daty tych wezwań. Wezwać policję można także, gdy sąsiad jest nietrzeźwy i spokojny, ale ktoś się boi , bo np.tydzień temu alkohol sprawił, ze był agresywny. W tym wypadku chodzi o konsekwencję, ale też pamiętanie o zasadzie - sąsiad jest na izbie, wszyscy mają spokój kilka - kilkadziesiąt godzin.
3. poszukać w okolicy ośrodka interwencji kryzysowej (są w każdym większym mieście, w mniejszych też istnieją często), mozna poszukać pomocy psychologów rodzinnych, stowarzyszeń zajmujących się przemocą etc. Takie osoby zazwyczaj podpowiedzą odpowiednie drogi rozwiązań (bo znają podobne sprawy) i dadzą wsparcie, bo dochodzenie swoich praw często jest wyczerpujące...
4. za napaść z nożem, zastraszanie, zakłócanie spokoju - należałoby pozwać sąsiada.. Ale tu też potrzebna jest konsekwencja i np ppomoc prawnika (często bezpłatnie udzielają porad w stowarzyszeniach, przy ośrodkach pomoc y społecznej etc.)
5. nie warto liczyć na sąsiadów - jeżeli Pani przeszkadza zachowanie tej jednej osoby, Pani moze dużo zrobić nawet sama. Świetnie jak sąsiedzi też zaczną działać, ale nie są niezbędni.
6. nikt nie ma prawa zastraszać innych osób. Nawet osoba chora psychicznie
powodzenia
 
Powrót
Góra