B
balbinkar
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich. Mam problem z sąsiadem, który mieszka obok mnie. Od kilku miesięcy słucha bardzo głośnej muzyki. Już raz wezwałam policję i dostał on 200zł mandatu. Jednak od tego czasu zauważyłam, że takie sytuacje mają miejsce coraz częsciej, tak jakby robił mi na złość, tyle, że nie po 22:00 ale w trakcie dnia. Słucha muzyki bardzo głośno, do tego musze wysłuchiwać notorycznie licznych wulgaryzmów. Nie wiem co mam zrobić? Jestem osobą, która wynajmuje mieszkanie. Z tego co się dowiedziałam on mieszka w komunalnym, nie jest tam zameldowany. Gdyby takie sytuacje występowały po 22:00 to wzywałabym policję, ale to się dzieje za dnia...całymi dniami. Nie można tego wytrzymac. Co mogę zrobić?? Czy zgłosić sprawę do administracji?? Czy dzwonić na policję w ciągu dnia?? Czy składać wniosek do sądu grodzkiego?? Przypominam, że ja wynajmuję i jestem zameldowana tymczasowo. Jakie kroki mogę przedsięwziąć aby powstrzymać tą sytuację?
Z powodu hałasów używam stoperów, od których mam straszne bóle uszu. Nie wspomnę już o stresie i nerwach. Pracuję całymi dniami a jak wracam zmęczona do domu wieczorami to muszę wysłuchiwać hałasów. Rozmowy z nim nic nie dają. Już próbowałam załatwić to w ten sposób, ale zauważyłam że to odnosi odwrotny skutek. On robi mi po prostu na złość. Teraz przez cały weenend tak miałam. Inni sąsiedzi się nie skarżą, bo są to starsze osoby i pewnie się boją. Proszę o wszystkie rady.
Z powodu hałasów używam stoperów, od których mam straszne bóle uszu. Nie wspomnę już o stresie i nerwach. Pracuję całymi dniami a jak wracam zmęczona do domu wieczorami to muszę wysłuchiwać hałasów. Rozmowy z nim nic nie dają. Już próbowałam załatwić to w ten sposób, ale zauważyłam że to odnosi odwrotny skutek. On robi mi po prostu na złość. Teraz przez cały weenend tak miałam. Inni sąsiedzi się nie skarżą, bo są to starsze osoby i pewnie się boją. Proszę o wszystkie rady.